Starcie tytanów: OWF vs Open’er 2015

Zespół, który w Polsce bywa przynajmniej raz w roku

Orange Warsaw Festival

Metronomy
Indie publiczność porzuca idoli tak samo szybko, jak wynosi ich na piedestał. Metronomy mają sporo szczęścia – stali się koncertowym fenomenem (nie do końca dla nas zrozumiałym) od kilku z lat z takim samym powodzeniem wypełniając po brzegi choćby stołeczną Stodołę i zaliczając po kolei największe festiwale w naszym kraju. Nawet jeśli najbardziej wyrazistą rzeczą w ich dorobku wciąż pozostaje singiel „The Look”, to prawdą jest, że ich repertuar znacznie zyskuje grany na żywo. Te lampki wpięte w kombinezony to był niegłupi pomysł. [rar]

OPEN’ER Festival

Swans
Obserwując tour de force, jakie ostatnimi laty odbywa po świecie Michael Gira ze swoją macierzystą ekipą, należałoby chyba przedefiniować dla Łabędzi pojęcie mainstreamu. Swoją wersją szamańskiego, przekraczającego granice gatunków i ludzkiej wytrzymałości power rocka potrafią złapać za ryj nawet zupełnie nieznającego się na rzeczy przygodnego słuchacza. Spektakl, który tworzą na scenie, nie jest natomiast mniej spektakularny niż wystawne wodewile popowych gwiazdek. Jedyne, co odróżnia ich od lansowanych w mediach pupilków majorsów, to szczerość i bezkompromisowość. Choć więc ich występy można w Polsce podziwiać częściej niż raz w roku, to za każdym razem są trochę inne i zawsze ekscytujące. [fika]

Dodaj komentarz

-->