Sokół, Kukon, Amen i Magiera — każdy z nich mógłby wydać solową płytę w dowolnym momencie. Zamiast tego wybrali coś trudniejszego: nagranie albumu razem, bez planu, bez oglądania się na algorytmy. Efekt to „SKAM” — 14 utworów kolektywu SKOK, dostępnych od dziś na wszystkich platformach streamingowych.
Płyta wymyka się prostym definicjom. Sam SKOK ukuł dla niej termin „Rapé” — rap plus rave. To nie slogan marketingowy: na „SKAM” hip-hop zderza się z klubową elektroniką i żywymi instrumentami sesyjnymi. Perkusja Macia Morettiego z Lado ABC, Moog, gitara basowa, instrumenty, które brzmią jak instrumenty — nie jak sample udające muzykę.
Po stronie elektroniki stanęli producenci działający na najwyższym poziomie światowej sceny: Deas, okrzyknięty „Techno Maestro” i rezydent Prozaka; An On Bast — współpracująca z Carlem Coxem; Deeplomatik — od 25 lat na szczycie list Traxsource; Newborn Jr, znany ze ścieżki dźwiękowej „Cyberpunk 2077″. Na trackliście pojawia się też wokal Reni Jusis.
„Zrobiliśmy tę płytę tak, jak kiedyś robiło się albumy. Nie pytaliśmy, co trzeba zrobić. Pytaliśmy, co chcemy zrobić” — mówią twórcy. I słychać to w każdym numerze: od otwierającego „Timetravel” po zamykające „Robię piosenki”.
“SKAM” ukazuje się niezależnie — własnym sumptem kolektywu. Dystrybucja cyfrowa: Sony Music Entertainment Poland.
Zdjęcia: Materiały prasowe



