ZNAJDŹ WYDARZENIA DLA SIEBIE

Szósta Po Południu

O ile w kwestii wina już się nauczono, że na pytanie, jakie jest wino, nie odpowiada się białe i czerwone, o tyle w przypadku herbaty obsługa nadal potrafi grać z nami w kolory.

Miejsce: Eat Me Drink Me

Pokus jest znacznie więcej, bo wnętrze ursynowskiej knajpki, mieszczącej się niedaleko Metra Kabaty, to gotowa dekoracja do wystawienia „Alicji w Krainie Czarów”. Jest wszystko – imbryki, zegary, altanki, szachownice, karty do gry, trawa na suficie i odwrócone stoliki – kiczowate szaleństwo, w którym jest jednak metoda. Jest nawet drzewo, brakuje chyba tylko Kota z Cheshire. Jego miejsce zajmuje jednak równie uroczo uśmiechająca się obsługa w sukieneczkach w cyferblaty…

Bibenda

#Bibenda to raczej arsenał solidnych przekąsek niż jednodaniowa obiadowa bomba. Warto zamówić kilka rzeczy i łączyć, odrzucając na bok kulturowe podziały.

Sueño

Kiedy w dzieciństwie kaprysiłam przy jedzeniu i nie chciałam wynieść talerzyka, moi rodzice zwykli mówić: „Jan ma wychodne”.

Ryba i Wino

Dysonans wprowadza chyba to, że Ryba i Wino stara się połączyć dwa światy. Z jednej strony mamy ofertę jak w klasycznej smażalni, z drugiej – winebarowe ambicje.

Dom

#Menu jak to w domu – zmienia się średnio raz na dwa dni, nie pozostawiając nam wielkiego wyboru. I na tym domowe porównania trzeba by właściwie skończyć, bo jeśli nie mieszkacie w luksusowej willi z kucharzem serwującym dania zdecydowanie bardziej wykwintne niż swojskie, to w Domu niewiele z domu odnajdziecie.

Wilczy Głód

Miłe miejsce na Marszałkowskiej? Woda w banku, popołudnie w lumpeksie, kolizja na światlach – morze możliwości.

Bistro la Cocotte

Mało jest miejsc w Warszawie, gdzie można odpocząć od zgiełku wielkiego miasta. A na pewno nie ma ich w Śródmieściu, gdzie raczej królują kawiarnie ze stolikami na chodniku, głośne bary i restauracje z widokiem na ulicę.