„Rozważamy równoległe wprowadzenie wyrobów słodzonych cukrem, przy zachowaniu ich bezglutenowego charakteru. Czy bylibyście nimi zainteresowani?” Taki post na wallu knajpy, która reklamuje się jako pierwsza w Warszawie cukiernia bezcukrowa i bezglutenowa to klasyczny marketingowy samobój. Mimo ponad 50 komentarzy o treści „nie”, „proszę nie” i „przestałabym kupować” cukiernia produkty wprowadza. Kiedy więc odwiedzam lokal, który mógłby być marzeniem alergika, okazuje się, że jako osoba nie mogąca jeść cukru jestem tu bardziej dyskryminowana, niż w normalnej cukierni. Za szklaną szybką malutkiego lokalu prężą się eklery i ptysie, kusząco zerkają na mnie oczkiem babki z kremem i świecą uśmiechem wuzetki. Z cukrem. Bo jak się okazuje pierwsze trzy rzędy są słodzone, bezcukrowy jest dół lodówki. Jakiś taki zabiedzony i mało błyszczący. Wegańskie bezcukrowe ciastko jest tylko jedno, ale nie da się go zamówić na wynos, bo pani obawia się, że pomarańczowy placek podczas podnoszenia się rozpadnie. Wychodzi więc na to, że siła cukierni jest jej słabością. Nie poddaję się jednak tak łatwo. Mąkę jem, ale podobno jest niezdrowa, więc decyduję się na zestaw bezglutenowy. I tu zaczyna się problem. Obiektywnie rzecz biorąc ciastka są niesmaczne. Suche, niemożliwe do przełknięcia i twarde jak kamień. Szczególnie babeczki, bo ciasteczka które mają krem są łatwiej strawne. Z drugiej jednak strony, jeśli byłabym osobą nietolerującą glutenu, to pewnie ucieszyłabym się, że mogę zjeść cokolwiek słodkiego, co przypomina tradycyjny deser. Wuzetka, ptyś czy eklerek pewnie nawet leżały obok czegoś przypominającego te słodkości. Daleko, bo daleko, ale zawsze. W końcu nie zawsze trzeba jeść buzią, czasem wystarczy oczami. Jako egzotycznej wycieczki Nenette nie polecam, jako mniejsze zło, jak najbardziej. W środku oprócz ciastek, w rozsądnych o dziwo cenach (od sześciu do ośmiu złotych), dostaniemy jeszcze kawę z mlekiem bez laktozy i trochę napojów. Słodzonych, ale nie bądźmy już purystami. Cukier ma władzę. Wszechmogącą. Bo inaczej faktu, że mimo protestów klientów kawiarnia cukier wprowadza, zrozumieć nie potrafię.
Cukiernia Nenette
Warszawa Wąwozowa 6

