Gdzie w Poznaniu można spotkać Iwonę i Bartosza?
1. Czyli Tłok
Supermalutka knajpka z przepysznym sernikiem i świetną kawą. Panuje tam bardzo przyjacielska, luźna atmosfera i zawsze gra dobra muzyka, bo właścicielem jest prawdziwy, a nie winampowy didżej. Są superkrzesła i filiżanki jak z z PRL-u. Zawsze można wziąć kawę na wynos i iść na spacer do parku Sołackiego.
2. Park Sołacki
Nasz ulubiony park w Poznaniu, trochę baśniowy, z większym stawem, bluszczem oplatającym stare pnie. Jeśli ktoś umie spacerować, to jest idealny. Bartka można spotkać na placu zabaw.
3. Brzeg Warty za cytadelą
Można się poczuć przez chwilę dziko, jak w podróży po egzotycznych krainach. Dużo drzew, rzeka prześwituje spomiędzy krzaków. Każda pora roku oferuje inne doznania. Kiedyś po skończeniu pracy o piątej rano, wracałam tą ścieżką, mgła unosiła się nad wodą i wydawało się, że Poznań stał się nagle kompletnie nierzeczywistą krainą.
4. Stołówka Jowita
Czynna od 12. do 16. Najlepsze schabowe i kompot. tanio i szybko. Przepraszamy wszystkich wegetarianale mamy słabość do dobrego kotleta z surówką. Bartek, jeżeli nie zje obiadu między 14. a 16., się zombiakiem, więc Jowita ratuje Rebekę w kryzysowych sytuacjach. Bartek nagle ożywa, przestaje majaczyć, a wzrok mu się wyostrza.
5. Pracownia Rebeki
Poddasze pełne syntezatorów, gdzie można potknąć się o wijące się wszędzie kable, takie gumowe spaghetti. Atmosfera trochę jak z górskiego schroniska, malutka kuchnia, gdzie musi być kawa, bo bez niej nie ma tworzenia. Na małej antresoli można natknąć się na któreś z nas, w trakcie drzemki, krótkiegosnumiędzy nagrywaniem hitów.




