TOP 6 najpopularniejszych ekranizacji gier komputerowych

1. Mortal Kombat (1995)

Jedną z wiodących odsłon rozrywki lat 90. były salony gier. Do gier w pełnym 2D, których widowiskowe odsłony dziś śmigają na konsolach, wtedy ustawiano się w kolejkach, ściskając żetony.  Czym skutkuje dopisanie scenariusza do najbardziej kultowego wśród mordobić? Niemal dwugodzinną bójką, w której przeciwnicy wciąż podnoszą się z gleby, by prać się dalej. Wszystko to w imię walki dobra i zła. Film, który dziś śmieszy animacją komputerową, to zadyma, w którą nie można zagrać. Z jednej strony cieszy(ła) oko, z drugiej – co to za frajda biernie patrzeć jak Liu Kang zbiera siniaki z zaświatów?

2. Tomb Raider (2001)

Żeby oglądać trójkątne piersi lary Croft w pierwszym TR, trzeba było mieć 16 megabajtów RAMu. Naczelną przygodę pani archeolog zaokrąglono już w dwójce, ale najbardziej rzeczywisty obraz bohaterki ukazał dopiero film. Mało kto skupiał się na seansie na tym “jakiego artefaktu szukamy?”. Nadrzędnym była Angelina Jolie. Schematycznym scenom akcji i miałkim dialogom daleko do miana skarbów. Co gorsza, nijak nie tłumaczą czy Lara Croft jest bardziej nieśmiertelna niż piękna.

3. Silent Hill (2006)

Mgła i mrok – to nimi wypełniono środowisko gry z 1999 roku, aby konsola podołała wygenerowaniu środowiska 3D. Ten sam zabieg w filmie miał budować nastrój grozy, ale opinie co do skutków są podzielone. Bohater gry jest mężczyzną, którego córka zaginęła, ale w filmie szuka jej jako kobieta. Diametralne zmiany fabuły w ekranizacji nie przeszkodziły w zdobyciu nagród australijskich, kanadyjskich czy amerykańskich środowisk filmowych. Czyżby rzetelność ekranizacji była dla twórców aż tak straszna?

Dodaj komentarz

-->