Do utraty sił – reż. Antoine Fuqua


Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/valkea/domains/aktivist.pl/public_html/wp-content/themes/aktivist/inc/single-rating.php on line 30

„Do utraty sił” ogląda się nie tyle jak film o boksie, ile raczej relację z bokserskiego starcia. Najciekawiej jest tu wtedy, kiedy akcja rozgrywa się między linami.

Reżyser korzysta z operatorskich trików w taki sposób, że widz ma wrażenie niemal fizycznej obecności na ringu. Kiedy grany przez Jake’a Gyllenhaala bokser Hope obrywa w głowę, kamera trzęsie się, jakby dopiero co sama oberwała. I jej także ćmi się przed okiem, kiedy dostanie za mocno. Mimo to zawsze się podnosi, dociera do sedna, uchwytuje to, co w danej walce najważniejsze. Operatorska zapalczywość Maura Fiorego nie pozwala złapać oddechu ani zasłonić oczu, kiedy akurat krew tryska z rozciętego łuku brwiowego. Sport objawia całą swoją brutalność, adrenalina i testosteron niemal zalewają ekran. Żadnej sztuczności, żadnego upiększania. Fani boksu będą usatysfakcjonowani.

Podobnie jak fani filmów gatunkowych. Życiowa tragedia, która przerywa pasmo sukcesów Hope’a, zmusi go do zmierzenia się na pięści z życiem. W tym pojedynku nie można kupić zwycięstwa, a pas mistrza świata nie daje forów, nie mówiąc o gwarancji powodzenia. Do tej walki trzeba przygotować się na nowo, przyswoić zasady, odkryć metody, przejrzeć przeciwnika. Kiedy otaczający bohatera Judasze opuszczają go, okaże się, że został sam przeciw wszystkim. Zaczyna od zera, priorytety życiowe wywracają się do góry nogami. Od wyniku walki zależy już nie sława i chwała, stawką jest odzyskanie prawa do opieki nad córką.

Wierzymy w koszty, jakie ponosi Hope, by wyjść z tego pojedynku z twarzą. To zasługa Jake’a Gyllenhaala, który urasta na jednego z najważniejszych aktorów swojego pokolenia. Nawet kiedy wygłasza sentymentalne brednie, nie przestajemy mu kibicować. Chemia, która na ekranie tworzy się miedzy nim a grającą jego córkę Ooną Laurence, jest tak silna, że byłaby w stanie otumanić najzagorzalszego przeciwnika filmowych dramatów rodzinnych. W „Do utraty sił” Antoine Fuqua nie rozwala ram gatunku, ale trzyma się na nogach do ostatniego gongu.

„Do utraty sił”
(„Southpaw”)
USA 2015, 123 min
Forum Film Poland Sp. z o.o., 11 września

Zobacz także:

Love – reż. Gaspar Noé

Jak mało w kinie potrzeba, by wywołać oburzenie i wzbudzić kontrowersje. W 2015 roku wystarczy pokazać w 3D niesymulowane sceny seksu, penisa w wzwodzie i ejakulację wprost w publiczność, by zostać uznanym za prowokatora i hochsztaplera. Czytaj więcej>>

We Are Your Friends – reż. Max Joseph

Najciekawsze „We Are Your Friends” jest wtedy, kiedy główny bohater tłumaczy, w jaki sposób muzyka działa na organizm człowieka. Czytaj więcej>>

Lucy Rose – „Work It Out”

Tych jaśniejszych punktów na „Work It Out” jest więcej, a co ważniejsze – trudno się od nich uwolnić. I nawet nie chcę za bardzo zastanawiać się dlaczego. Czytaj więcej>>

Dodaj komentarz

-->