O „Wszystko gra” mówi się, że to taki nieallenowski film. Coś w tym jest. To jeden z pierwszych filmów, w których nie gra Allen, a jego nową muzą stała się Scarlett. Mamy tutaj miłość, romans, zdradę, fascynację i zbrodnię. To rasowy thriller, który na długo pozostaje w pamięci. Do tej pory kiedy myślę o tym filmie, mam w głowie jego scenę końcową, która jest potwierdzeniem tytułu filmu. My widzowie wiemy jednak, że nie wszystko gra i jest w najlepszym porządku. Jest to ulubiony film Allena jaki zrealizował.
“Wnętrza” zaskoczyły zarówno widzów jak i krytyków. Wszyscy byli przygotowani na kolejną komedię, a Allen zrealizował film poważny, wyważony i minimalistyczny, inspirowany twórczością swojego mistrza, Ingmara Bergmana co niektórzy wytykali mu, nazywając to “kompleksem Bergmana”. Panowie spotkali się tylko raz, na obiedzie. Nie odezwali się do siebie ani słowem. Później wyznali, że było to dla nich niezwykłe przeżycie.
