Rok temu redakcja portalu Aleja Komiksu wystartowała z akcją “Przybij piątkę komiksowi”, czyli zabawą w polecanie najfajniejszych komiksów do przeczytania, niekoniecznie dla tych, którzy z komiksem obcują na co dzień. W tym roku też zbijają komiksowe piątki.
Zasady są proste. Uczestnicy zabawy – najczęściej osoby związane z polskim rynkiem komiksowym – dziennikarze, wydawcy, autorzy – polecają krótko uzasadniając swój wybór, pięć, ich zdaniem najlepszych, albumów wydanych w mijającym roku, a następnie wskazują pięć osób, które mają zrobić to samo. W ten sposób powstaje nieformalny ranking najciekawszych komiksów wydanych na naszym rynku.
Boże Narodzenie tuż tuż, więc i okazja idealna, żeby polecić komiksy godne uwagi, które nie tylko warto przeczytać, ale być może podarować komuś na prezent. Polecane albumy znajdziecie na FB dzięki hasztagowi #przybij5komiksowi.
Na dobry początek redaktor naczelny Alei Komiksu, a przy okazji nasz aktivistowy recenzent, Łukasz Chmielewski, wytypował swoją piątkę najlepszych albumów 2015 roku.
Oto one:
“Polina”
Absolutnie genialnie narysowana i napisana historia tancerki, która z dziewczynki staje się kobietą, a z uczennicy baleriną. Uwaga: może być tak, że ten album podejdzie bardziej obeznanym z komiksem.
“Parker. Zdobycz”
Komiksowa adaptacja prozy Richarda Starka o bezwzględnym, ale pociągającym swym mrokiem płatnym zabójcy. Ten tom można czytać niezależnie, a jego fabuła mogłaby posłużyć za scenariusz kolejnej odsłony “Ryzykownej gry” czy “Włoskiej roboty”. Zwłaszcza dla lubiących kryminały noir.
“Kot rabina. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”
Dziecko zmienia wszystko nie tylko w życiu ludzi. Także kotów. Zwłaszcza tych gadających i obeznanych z torą. Świetna rzecz o miłości i zazdrości oraz konsekwencjach podejmowanych decyzji. A do tego sceneria gorącego Tangeru. Dla każdego, kto lubi filozofię.
“Malutki Lisek i Wielki Dzik. Tam”
Prosta i pięknie narysowana opowieść o przyjaźni i zmianach, do których trzeba się przystosować i które trzeba zaakceptować. Dla nieco starszych maluszków, choć dorośli docenią nie tylko kunszt graficzny albumu.
“Zrozumieć komiks”
Komiks o komiksie. Dość przystępny, choć nieco przydługi traktat o komiksie, bez lektury którego nie powinno się zaczynać krytykować komiksów, np. za wybór stylistyki. Zmienia perspektywę. Skutecznie. Nie tylko dla teoretyków.






