Tegoroczna edycja festiwalu przyciągnęła atrakcyjnym line-upem i obietnicą poznania nowości z każdego zakątka świata. Było techno we wszystkich osłonach, muzyka eksperymentalna, nu jazz, baile funk, house, world music, polski art pop… Tauron obfitował w zaskakujące koncerty, urokliwe strefy odpoczynku i chillu, dobrą szamę i waszą pozytywną energię! Zobaczcie i przeczytajcie jak bawiliśmy się razem z wami!
Martyna, Paula, Ania
Skąd jesteście?
Ze Szczecina.
Najlepszy koncert Taurona to…
Benjamin Damage, Smolik. Fajnie, że muzyka jest różnorodna, chodzimy na każdy koncert po kawałeczku.
Jak dotrwać na festiwalu do 5 rano?
Krótka drzemka w przytulnym miejscu, na przykład na scenie kameralnej, jak jest wolna! I sok wyciskany z guaraną. Trzyma do późnych godzin nocnych.
Jak w trzech słowach opiszecie swój taniec na Tauronie?
Niekontrolowany. W transie. Wyzwolony.
Susanne
Skąd jesteś?
Ze Słowacji.
Najlepszy koncert Taurona to…
Fakear
Jak opisałabyś w trzech słowach swój taniec na Tauronie?
Otwarty. Przyjacielski. Wspólny.
Nie tylko koncerty cieszyły się sporą popularnością. Stoisko na którym można było uwić wianek z żywych kwiatów codziennie przyciągało zarówno kobiecą, jak i męską część festiwalowiczów.
Kasia, Ewelina
Skąd jesteście?
Z Wrocławia.
Najlepszy koncert Taurona to…
Dziś jesteśmy pierwszy dzień, idziemy na wszystko, co elektroniczne!
Co macie w plecaku?
Parasolkę i wafle ryżowe.
Jak w trzech słowach opiszecie wasz taniec na Tauronie?
Drewno dance. Statyczny. Kiwany.
Kaśka, Iga, Ewa
Skąd jesteście?
Z Katowic.
Najlepszy koncert Taurona to…
Smolik i Fakear. Fantastyczni!
Na co dziś czekacie?
Na Marysie Peszek i zabawę na Carbon Stage.
Jak dotrwać na festiwalu do piątej rano?
Nie wiemy, bo wytrwałyśmy wczoraj do drugiej. Nie poradzimy nic nikomu, niestety.
Co macie w plecaczkach?
Kubeczki na piwka, papierosy, ciepłe bluzy. No i szminki, bo jesteśmy damami!
Jak w trzech słowach opiszecie wasz taniec na Tauronie?
Swobodny. Spontaniczny. Emocjonalny.
Skąd jesteście?
Z Katowic. Tauron to tradycja!
Najlepszy koncert Taurona to…
Battles.
Czego słuchałyście w drodze na festiwal?
The Kills. Boli po Offie.
Jak dotrwać na festiwalu do piątej rano?
Dobrze się bawić! Pozytywne nastawienie, najlepsza ekipa.
Jakimi trzema słowami opisałybyście taniec na Tauronie?
Wow. Szał. Nieogar.
Skąd jesteś?
Z Warszawy.
Na co czekasz?
Najbardziej na Kuedo i Actressa, poza tym na Plaid i na – niestety – odwołanego Rootsa Manuv.
Najlepszy koncert Taurona to…
Na pewno nie to na co przyjechałem. Te koncerty mniej lub bardziej mnie rozczarowały. Całe szczęście były odkrycia. Show zrobione przez La Minitk Del Miedo, czy też tance na Kid Simus i Baloji.
Co masz w plecaczku?
Cały swój dobytek i kontrabandę. A poza tym ciepłą bluzę. I podwójną pelerynę przeciwdeszczową, żeby móc się tulić do mojej dziewczyny nawet w deszczu.
Jak w trzech słowach opisałbyś swój taniec na Tauronie?
Nieśmiały. Żółwi. Podryg.
Jak wytrwać na festiwalu do piątej?
Trzeba spać do 15. A jeśli się nie da to pomagają chyba tylko magiczne substancje zielarza.
Marcin
Co masz w plecaczku?
Śmieszne papieroski zielone, kurteczkę, dowód, pierdoły. Wszystko.
Jak w trzech słowach opiszesz swój taniec na Tauronie?
W tym sezonie średnio. To chyba cztery słowa. To już nie ten klimat, co kiedyś!
Co robić, żeby wytrwać do piątej rano?
Przyjść później.
Ola, Aktivist
Najlepszy koncert Taurona to…
Kid Simius, La Minitk Del Miedo i Baloji. Zdecydowanie wygrały radosne, pełne życia koncerty, na których ludzie rozkręcali szalone imprezy.
Co mam w plecaczku?
Aparat, obiektywy i ciepłą bluzę.
Jak wytrwać do piątej rano?
Chodzić na rozbudzające koncerty, tańczyć i integrować się!




































