Nic już się nie da zrobić. W niedzielę Kino Femina już na stałe zniknie z mapy Warszawy, a w jego miejscu pojawi się Biedronka. Na nic zdały się protesty i mocne głosy sprzeciwu w mediach społecznościowych. Chętnie podpisywana petycja przeciwko likwidacji też nie przyniosła żadnych rezultatów. Nieuchronnie nadchodzi czas na pożegnanie z Feminą, które będzie całkiem wyjątkowe i to nie tylko ze względu na nieustępliwą walkę o byt tego kulturalnego miejsca.
Femina to najstarsze warszawskie kino, funkcjonujące pod tym samym adresem od 1939 roku. Przez trzy dni, od 19 do 21 września o godzinie 19.00 w kinie będzie wystawiana sztuka „Miłość szuka mieszkania” Jerzego Jurandota. Sztuka powstała w czasie II wojny światowej i w trakcie walk można było ją zobaczyć właśnie w warszawskim kinie. “Miłość” opowiada o problemie przeludnienia w getcie, w wyniku którego dwie pary muszą zamieszkać w jednym małym pokoju – z czego wynika oczywiście wiele absurdalnych sytuacji.
„Miłość szuka mieszkania” nie była wystawiana od czasów wojny, a teraz właśnie ona zakończy 75-letni żywot Feminy. W spektaklu zagrają aktorzy z teatru Ekipa, którzy zadeklarowali, że wezmą udział w projekcie bez pobierania wynagrodzenia. Bilety na przedstawienie można kupić za 30 zł, co ma pokryć koszty związane z organizacją spektakli.
„Miłość szuka mieszkania” to ostatnia okazja żeby udać się do Feminy, od poniedziałku kino oficjalnie przestaje istnieć.

