Honey Bunny Club sami właściciele określają jako „nieco snobistyczny”. Wnętrze nie unika z lekka kiczowatego eklektyzmu i przepychu, ale zachowuje elegancję – „neobarok w stylu pop” – mówi szefostwo. W dwóch połączonych salach (o łącznej powierzchni prawie 300 m²) jest podświetlany dancefloor i bar, a także kuchnia wyspecjalizowana zwłaszcza w daniach śródziemnomorskich. Podczas imprez (które odbywają się od czwartku do soboty) didżeje serwują lekkie i niezobowiązujące dźwięki – dominuje oldschoolowe disco, funky i soulfull housik. Wstęp wolny pod warunkiem, że macie skończone 21 lat. Chyba, że nie przypadniecie do gustu nad wyraz surowemu selektorowi…
Honey Bunny Club
Łódź
