Jeśli z żalem pożegnaliście się z wakacjami i letnimi imprezami, mamy dla was dobrą wiadomość. Odnaleźliśmy miejsce, w którym, jak twierdzą osoby zawiadujące klubem, zapach lata roztaczać się będzie do późnej jesieni. Jeżeli więc którejś soboty spotkacie na Starym Rynku hostessy, dzierżące w dłoniach np. kawałki arbuza – udajcie się tam, dokąd was skierują. Czyli do Emforiu na Kramarskiej. To niewielki klubik, do którego wchodzi się po nieproporcjonalnie – w porównaniu do powierzchni lokalu – długich schodach (uwaga: są dość strome). Zmieści się tam do 150 osób, ale wówczas z pewnością będzie ciasno. Klub jest ciągiem pomieszczeń, zaaranżowanych w sporym piwnicznym korytarzu. Niewielki dancefloor wyłożony jest szklanymi płytami, rytmicznie podświetlanymi na kolorowo. Nad parkietem znajduje się konsoleta (podwieszona pod sufitem i widoczna przez witrynę przy wejściu do klubu). W różnych wnękach poupychane są sofy, na których możecie odpocząć lub zasiąść w celu kontemplacji tańca współtowarzyszy biesiady. W drugim pomieszczeniu znajduje się zbudowany ze szklanych tafli bar – nie pozostawia wątpliwości co do tego, jaki trunek króluje w klubie. Tu możecie zasiąść na zabawnych, wściekle czerwonych, plastikowych hockerach. Idąc dalej korytarzem, traficie do miejsc wypoczynku – sporej sofy we wnęce oraz do maleńkiego „chillouciku”. Zastanawiacie się, dlaczego hostessy będą częstować arbuzami? W sobotnie wieczory, dzięki agencji współpracującej z telewizją zapachową, odbywać się tu będą imprezy pt. Zimna osmoza – co tydzień w klubie emitowany będzie jakiś letni zapach: arbuza, pomarańczy itp. Jeśli więc lubicie house oraz electro house i jeśli tęsknicie do wakacyjnych baletów – możecie tu zajrzeć i przy pomocy zmysłu węchu przenieście się w letnie klimaty.
[materiały promocyjne]Emforiu
Poznań
