Depozyt 44

Warszawa

Chodzą po warszawce smutne słuchy, że zamknięcie zagłębia na Dobrej zbliża się nieuchronnie. Ciągle mamy nadzieję, że do tego jednak nie dojdzie, gdyż każdy z nas spędził tam niezły kawał chacharskiego życia. Nie załamujmy jednak rąk, bo oto całkiem niedaleko, na Solcu, powstał nowy lokal – Depozyt 44. Założyła go grupa szkolnych przyjaciół w wieku 20-27 lat. Mieli mało oryginalny pomysł, by „mieć sobie“ klub. W przeciętny sobotni wieczór na podobną myśl wpada zapewne jakiś milion młodych ludzi. Oni jednak swój plan zrealizowali. Jeden kolega dostał spadek, inni się pozapożyczali gdzie mogli, wynajęli lokal i hulaj dusza, nieba nie ma! Chcą stworzyć miejsce o atmosferze podobnej do tej panującej w ś.p. Le Madame. Czy im się uda, przekonamy się wkrótce. Ponieważ każde z nich słucha innego rodzaju muzyki, w Depozycie pojawiają się zarówno imprezy electro, jak i reggae’owe, a także metalowe. W październiku m.in. Pan Witek – gość z Atlantydy, Times New Roman, urodziny Gothoteki ze Skinny Patrini, impreza wietnamaska… Młodzi właściciele uwijają się jak mrówki. Wszystko wyremontowali sami, grafiki na ścianach stworzyli ich przyjaciele, teraz dumni i bladzi planują nadchodzące imprezy. Trzymamy kciuki! Aha, żarcia na razie nie ma. Ale można się napić.

tekst i foto: Gosia Gałązka

Dodaj komentarz

-->