Nieważne kiedy, nieważne gdzie. Ważne, że z ręki!

Chciałabym kiedyś szczerze napisać, że nic mnie już nie zdziwi. Niestety dziwi całkiem sporo i zaskakująco często. Najczęściej dziwą mnie ludzie. W dobie portali społecznościowych o niezdrową ekscytacje łatwo. Były już przebierane #psy, zdjęcia z ręki na tle toalety i inne okropności. Ale o samojebkach na pogrzebie jeszcze nie słyszałam. Do dziś. Uwaga zgroza.

#Tabu nie istnieje. Nie chce panikować, ale po obejrzeniu serii zdjęć otagowanych #me, #funeral i #selfie, straciłam resztki wiary w ludzkość. Jak widać każda okazja jest dobra, żeby strzelić sobie fotkę. Głównie po to, żeby pokazać, jak dobrze się wygląda. A co się czuje? To się nie liczy. To można opisać w hasztagach. Że dziadek, że smutno, że bardzo kochał. Troszkę pod publiczkę. Warto obejrzeć ku przestrodze. #Aktivist apeluje nie zabierajcie telefonów na cmentarze. Ani w piątek, ani nigdy. Zostawcie trochę strefy #sacrum. Odpłaci się w niebie. Obiecuje.

funerla

Dodaj komentarz

-->