Liczba aktywnych użytkowników Facebooka ciągle rośnie. Amerykańska organizacja Pew Research Center raportuje, że każdego miesiąca korzysta z niego już ponad 2 miliardy ludzi. To więcej, niż liczba wyznawców Islamu (1,8 miliarda) czy Hinduizmu (1,1 miliarda). Wygląda na to, że w niedalekiej przyszłości zagrożona może być też najpopularniejsza religia świata, czyli Chrześcijaństwo (2,3 miliarda wyznawców).

Twórca Facebooka, Mark Zuckerberg, wielokrotnie w swoich wypowiedziach odwoływał się do religii. Choć sam nie nazywa jednak swoich użytkowników “wyznawcami”, a platformy “religią”, twierdzi, że jego portal społecznościowy “może wypełnić pustkę, którą spowodował w ostatnich latach upadek społeczności religijnych i cywilnych” i wesprzeć ludzi “w szukaniu sensu i możliwości pomocy innym”.
Statystyk nie da się oszukać – liczba użytkowników Facebooka rośnie szybciej, niż jakiegokolwiek innego wyznania. Prognozy organizacji Pew nie przewidują, aby żadna z głównych religii wzrosła szybciej, niż 1.4% (Islam) przez najbliższe dwie dekady. Wynik Facebooka? 22 procent każdego roku. Oczywiście, odwołując się do tzw. prawa wielkich liczb, w którymś momencie błyskawiczny rozwój trochę zwolni, ale nawet w przypadku drastycznego spadku, możemy się spodziewać, że do końca obecnej dekady, Facebook wyprzedzi Chrześcijaństwo. Biorąc pod uwagę, że firma Zuckerberga posiada trzy z pięciu największych społeczności online na świecie (Facebook, WhatsApp i Instagram) i ostrzy sobie zęby na chińskie WeChat i TenCent, tej siły nie da się powstrzymać.


