4 najważniejsze filmy Michaela Fassbendera

Kariera Michela Fassbendera rozwija się od kilku lat w zawrotnym tempie. Zaczynał od ról w serialach, pojawił się w teledysku brytyjskiej grupy The Cooper Temple Clause, zagrał również w reklamie Guinnessa. Szybko jednak został zauważony. Od 2008 roku, kiedy to w „Głodzie” wcielił się w Bobby’ego Sanda, uwięzionego przywódcę Irlandzkiej Armii Republikańskiej, regularnie gra pierwszoplanowe role w ważnych i popularnych filmach. Jego ścieżka aktorska przebiega dwutorowo: pojawia się w kasowych, mainstreamowych megaprodukcjach oraz w zaangażowanych społecznie i politycznie dziełach. Hollywoodzkie popisy Fassbendera , jak choćby w „300”, „Prometeuszu”, czy serii „X-Menów”, są szerzej znane i niekoniecznie wymagają przypomnienia. Warto by jednak przedstawić i przypomnieć jego kreacje w kinie artystycznym, gdzie w pełni pokazuje swój kunszt aktorski. Jest ku temu okazja, bo niedawno miał premierę nowy ambitny film z udziałem Fassbendera – „Frank”.
„Głód” (2008)



Wspomniany już wcześniej film, który okazał się przełomowy dla Fassbendera. To także debiut reżyserski Steve’a McQueena i początek jego kariery twórcy ważnych, nagradzanych i szeroko komentowanych dzieł. Ukazane zostały tu losy grupy więźniów przetrzymywanych w nieludzkich warunkach w brytyjskim więzieniu za wywrotową działalność w paramilitarnej organizacji IRA, którzy podejmują strajk głodowy, by uzyskać status więźniów politycznych. Rola Fassbendera, bezlitośnie torturowanego przez strażników i podejmującego heroiczną walkę o godność i wolność, na długo pozostaje w pamięci widza.

„Fish Tank” (2009)





Kolejna ważna i trudna rola Fassbendera. W tym filmie śledzimy losy wyobcowanej i zbuntowanej nastolatki z brytyjskiego robotniczego osiedla, która wikła się w skomplikowaną relację uczuciową o pedofilskim zabarwieniu z żonatym kochankiem swojej matki. Fassbender znakomicie odnajduje się w niejednoznacznej roli opiekuna-kochanka o diabolicznym spojrzeniu i wątpliwej moralności.

„Wstyd” (2011)



Kolejny film McQueena i kolejny popis Fassbendera. Tu wciela się w uzależnionego od seksu trzydziestoletniego pracownika korporacji. Nie potrafi zbudować emocjonalnej więzi z żadną kobietą poza swoją młodszą siostrą, którą musi ratować przed jej autodestrukcyjnymi zachowaniami i depresyjną naturą. W wolnym czasie słucha muzyki klasycznej i uprawia jogging, najbardziej jednak interesuje go w życiu seks, nie ma jednak nad swoimi popędami nie ma zupełnie kontroli, seksoholizm uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Mamy tu metaforę wszelkich uzależnień, widzimy kolejne stadia upadku człowieka, który stał się zakładnikiem pragnienia rozkoszy.

„Frank” (2014)







To film o mniejszym ciężarze gatunkowym, bo utrzymany, przynajmniej do pewnego momentu, w komediowej konwencji, ale również i tutaj Fassbender gra skomplikowaną i nietypową postać. Przez większość czasu nie widzimy jego twarzy, ale nie dlatego że mu wstyd. Wciela się on bowiem w rolę ekscentrycznego muzyka, który tworzy utwory zupełnie odbiegającą od gustów masowej publiczności, a dla podkreślenia swojej niezależności nosi tekturową głowę. O tym, jak Fassbender potrafi przykuć uwagę nawet wtedy, gdy jego ekspresja ograniczona jest do mowy ciała, a także o tym, jak gra na gitarze i śpiewa, możemy przekonać się w kinach, gdzie właśnie jest wyświetlany ten niezwykły film o niezwykłym człowieku.

Dodaj komentarz

-->