Świat nie kończy się na cornflakesach

płatki bar, monsters

W szkole podstawowej śniadanie bez płatków z mlekiem popijanych kakao nie było śniadaniem. Teraz, wyrośliśmy już z płatków i preferujemy rozpoczynać dzień innym zestawem, lecz na widok różnokolorowych słodkich kuleczek, gwiazdek i misiów zalanych mlekiem czasem burczy nam w brzuchach i z rozrzewnieniem wspominamy podstawówkowe przysmaki.

O zamiłowaniu dzieciaków (i nie tylko ich!) do płatków doskonale wiedzą założyciele nowego lokalu na ulicy Oboźnej 7 – “Monsters”. To pierwsza w Polsce miejscówka, w której można zjeść kolorowe płatki w ponad 30 smakach.

płatki bar, monsters

James Warwick, jeden z trzech założycieli nowego lokalu “Monsters” opowiedział nam o tym, dlaczego zdecydował się na ten biznes, jakie są jego przyszłe plany na rozwój knajpy i dlaczego warto czasem zjeść miskę słodkich płatków.

pan

Po akcencie zgaduję, że nie musisz być z Wielkiej Brytanii i krótko mieszkasz w Polsce…

Tak, dokładnie! Mieszkam w Warszawie nieco ponad dwa lata, postanowiliśmy z kolegą z Wielkiej Brytanii i drugim znajomym z Polski założyć nowy lokal, więc zostanę tu nieco dłużej!

Skąd pomysł na lokal z płatkami?

Chcieliśmy zrobić coś, czego w Polsce jeszcze nie ma. Coś, co przyciągnęłoby dzieciaki, młodych ludzi, dać im możliwość spróbowania czegoś, czego tutaj jeszcze nie było. Płatki to coś, co jest w UK częścią naszego dzieciństwa, widać to w każdym filmie, czy serialu i tak też jest naprawdę. Odkąd sobie przypominam wcinam płatki na śniadanie!
Z płatkami wiążą się fajne wspomnienia, kojarzą się z czasem wolnym, z dzieciństwem.

Lokal powstał na wzór londyńskiego “Cereal Killer Cafe”?

Tak, wzorowaliśmy się na tamtym lokalu. “Monsters” jest pierwszym tego typu lokalem na kontynentalnej Europie.

Myślisz, że jedzenie płatków u Was stanie się trendem tego sezonu? Takie było założenie?

Póki co, nie możemy narzekać na brak klientów! Ludzie bardzo chętnie przychodzą, robią zdjęcia na Instagrama i inne media społecznościowe. Mam nadzieję, że stanie się jeszcze bardziej popularne!

A co jeśli ludzie będą wpadać jednorazowo? Zrobić zdjęcie na insta i nie wracać? Nie będzie to trendem jednego sezonu?

Cóż, to zawsze jest ryzyko. Staramy się rozmawiać z każdym gościem, wychodzić naprzeciw oczekiwaniom, pytać, co chcieliby zobaczyć jeszcze w menu.

Czy planujecie rozszerzyć ofertę? Wprowadzić coś nowego?

Tak, już od przyszłego tygodnia będzie u nas lemoniada – szykujemy promocję, aby każdy, kto oznaczy nas na Instagramie dostał darmową lemoniadę. Można zjeść różnego rodzaju tosty, wypić kawę z wielką dolewką, niedługo wprowadzimy do menu także milkshakes, lody z przeróżnymi posypkami, polewami, bajgle i pankejki. Będzie dużo słodkości i kalorii! (śmiech)

Nie boisz się, że trochę nie wpasowaliście się w modę na zdrowe odżywianie? Ludzie wolą iść na coś zdrowego, świeżego, niż jeść płatki z ogromną ilością cukru…

Ja też ćwiczę 4 razy w tygodniu na siłowni, pływam, uprawiam dużo sportu. Lubię jako cheat meal zjeść po wysiłku fizycznym coś, co mi smakuje, a nie zaszkodzi. Płatki jedzone każdego dnia, na każdy posiłek nie są dobrym rozwiązaniem, ale jedzenie ma być też przyjemnością. Jeśli prowadzimy zdrowy tryb życia, nie zaszkodzi czasem spróbować czegoś słodszego!
Dla tych, którzy wolą zrezygnować z cukru, mamy też bezcukrowe wersje płatków. Ja sam przez miesiąc testuję wegańską dietę, więc mam zamiar wprowadzić wegańską wersję pankejków, lodów. Będzie się działo!

płatki bar, monsters

204 komentarze

Dodaj komentarz

-->