Nowa reklama Samsunga zatytułowana “Moving On” to kontynuacja zeszłorocznej kampanii, w której południowokoreański koncern nie próbował nawet ukrywać, że dogryza amerykańskiej korporacji (pisaliśmy o tym TU). Podobnie jak wtedy, tym razem także wielokrotnie pojawia się nazwa “iPhone”, widzimy logo z jabłkiem, a główna bohaterka odwiedza nawet sklep Apple’a i radzi się mało rozgarniętego konsultanta.
Spot Samsunga promujący jego flagowy model Galaxy S9, koncentruje się wokół niedawnych problemów Apple. Chodzi o celowe spowalnianie przez nich za pomocą aktualizacji starszych modeli, takich jak iPhone 6, w celu wydłużenia życia baterii i zapobiegania nagłym wyłączeniom sprzętu. W skrócie – Samsung pokazując losy swojej wyruszającej w długą podróż bohaterki, której iPhone nieustannie wczytuje się i zacina, próbuje pokazać, że ich nowy produkt jest lepszy od starego telefonu konkurencji. I to właśnie nie do końca przypadło do gustu internautom, nie tylko fanom sprzętu Apple.
ZOBACZ TEŻ: Samsung nie ma litości. W najnowszej reklamie otwarcie drwi z iPhone’a

