Co powinniście wiedzieć o wczorajszych ogłoszeniach Apple’a

Tak jak się wszyscy spodziewali Apple podczas wczorajszej konferencji ogłosił kolejną odsłonę ich telefonu (iPhone 6!), ale mało tego firma poinformowała, że do sprzedaży trafi też jego starszy brat (iPhone 6 Plus), który będzie po prostu większy. Pierwszy raz od dawna możemy oficjalnie powiedzieć, że Apple załapał się na trend, które Androidowe smartfony uznały za stary już rok temu. Model podstawowy jednak może się pochwalić większym ekranem, który będzie miał 4,7 cala.

Oczywiście oba iPhone’y będą miały ekrany Retina HD o grubości 7mm. Większy iPhone będzie miał też widok “krajobrazowy” który nie będzie się niczym różnił od tego znanego z Androidów. Dodatkowo będzie miał specjalną opcję dla ludzi o małych dłoniach. I wbrew pozorom nie będzie to po prostu iPhone 6 Plus Mini tylko specjalna aplikacja, która ma wam pozwolić korzystać z telefonu jedną ręką.

Apple poinformował, że oba telefony mają być o wiele szybsze od poprzednich wersji dzięki procesorom A8 (CPU będzie szybszy o 25% a GPU aż o 50). Jego bateria ma dodatkowo wytrzymać o 50% dłużej, jednak większy ekran i mocniejszy procesor, spowodują, że przy faktycznym korzystaniu z telefonu będzie on wytrzymywał tyle samo co piątka.

Jeśli chodzi o dodatki to w nowym iPhone znajdzie się chip M8, który będzie śledził wasze ruchy i uploadował je na serwery Apple’a. Telefon będzie sprawdzał jak szybko chodzicie, gdzie chodzicie i poprzez programy w jaki sposób zdążacie na miejsce gdzie chcecie się znaleźć. Dlaczego? Nie mam najmniejszego pojęcia.

Kamera iSight ma w tym modelu 8 megapixeli dzięki czemu będziecie o wiele wyraźniejsi przy okazji robienia sobie zdjęć.

Dodatkowo aparat ma optyczną stabilizację zamiast tej digitalowej, jak i wracają do iPhone’a slo-mo filmiki, które będzie można kręcić w jakości do 240 klatek na sekundę.

Czy będzie warto kupić nowego iPhone’a?

Nie mam pojęcia. Mam Galaxy i jestem z niego zadowolony. Jest tańszy, ma wszystkie opcje, które ma nowy iPhone i nie muszę czekać na jego premierę do przyszłego miesiąca.

Przy okazji Apple wczoraj ogłosił kolejną fascynującą rzecz – jest nią Apple Watch. Czyli smartzegarek, który jest zegarkiem z dodatkowymi opcjami, które już macie w telefonie, ale kto by nie chciał wydać 1500 zł na coś co już macie tylko w innym kształcie. Apple określa swój zegarek jako “intymny sposób komunikacji” (w przeciwieństwie wiecie… do telefonów) i przekonuje nas, że będziemy chcieli go posiadać, bo zegarek będzie starał się zgadnąć kiedy chcemy odpowiedzieć na smsa (nawet nie wnikam co to znaczy) i będzie miał emotikony.

Dodatkowo jeśli tylko będziecie chcieli będzie możliwość rysowania na małym ekranie zegarka i wysyłania swoich arcydzieł znajomym. Co jest fantastyczną rzeczą jeśli nie posiadasz telefonu, tabletu, laptopa albo kredki, kartki i nie wiesz gdzie jest najbliższa poczta.

Dodaj komentarz

-->