Pamiętnik naiwnego dziwkarza

W #NaWłasnyKoszt #ChesterBrown opisuje każdą prostytutkę, z której usług skorzystał na przełomie lat 90. XX w. i pierwszej dekady XXI.

Grafika jest tu bardzo oszczędna, kadrowanie jednostajne, a uproszczona kreska wpisuje się w stylistykę autorskiego realizmu. Brak wizualnych fajerwerków rekompensuje jednak wciągająca fabuła. Nie jest to komiks pornograficzny, choć kilka scen mogłoby za takie uchodzić. To bardziej filozoficzny traktat z fabułą. Brown chciałby bowiem uprawiać seks, ale nie chce mu się mieć dziewczyny. Zaczyna więc chodzić na dziwki. Żaden z niego zboczeniec, to zwykły intelektualista, który nie potrafi poderwać nikogo na jedną noc. Płacąc za #seks, angażuje się emocjonalnie, jest miły dla prostytutek (gdy nie ma erekcji, wymyśla wymówki, żeby ich nie urazić). Do jakich wniosków dochodzi, nietrudno się domyślić, ale finał z pewnością zaskoczy czytelników. Historia dzieje się w Kanadzie, #Brown podkreśla, że nic nie wskazywało, żeby prostytutki były zastraszane, bite itd. Mamy więc idealny świat miłych mężczyzn, którzy chcą płacić za seks, i atrakcyjnych kobiet, które chcą za seks brać pieniądze. Wystarczy jednak pięć minut w internecie, żeby zorientować się, że prostytucja w Kanadzie nie różni się znacząco od tej gdziekolwiek na świecie. Autor najwyraźniej trafił do równoległej rzeczywistości i nie przyjmuje do wiadomości istnienia agresywnych klientów i alfonsów, siniaków i zabranych dokumentów. Jego apoteoza prostytucji denerwuje i śmieszy jednocześnie. Mimo zaklinania rzeczywistości komiks ciekawie wpisuje się w dyskurs o związkach.

Dodaj komentarz

-->