Restauracja Mosaica

Poznań

Nie tylko imprezy nam w głowie. Czasami okoliczności sprawiają, że szukamy zwykłej restauracji. W naszym mieście dominują jednak lokale serwujące kuchnie włoską i polską. Zresztą nie chodzi nawet o menu, a o wystrój, klimat i pomysł na miejsce, w którym spędza się czas i – co tu kryć – zostawia pieniądze. Dlatego właśnie w tym numerze piszemy o Mosaice w hotelu Andersia, która urzeka aranżacją wnętrza. Wiemy – tego typu przybytki tubylcy omijają szerokim łukiem, a szkoda. Bo jeśli w hotelu, to pewnie dla gości, jeśli dla turystów, to pewnie koszmarnie drogo… Wbrew pozorom Mosaica jest również otwarta dla osób z zewnątrz, a ceny nie są tak wysokie, jak mogłoby się wydawać. Wprowadzono nawet lunch za 19 PLN (od poniedziałku do piątku między 12.00 a 16.00; zupa, danie główne i deser). Ale wróćmy do największej wartości tego lokalu – wnętrza. Na środku sali znajduje się podest otoczony czarnym przepierzeniem, a na nim zabytkowy fortepian marki C. Bechstein z 1925 roku. To punkt centralny, wokół którego rozmieszczone są cztery zakątki – każdy odpowiada innemu żywiołowi. Mamy salę ziemną z przewagą materiałów naturalnych, przede wszystkim drewna, oraz salę wodną, w której siedzi się na zabawnych przezroczystych fotelach-kieliszkach. Jeśli szukacie ciepła, zajrzyjcie do części ognistej – tu dominują miękkie tkaniny, rzecz jasna czerwone. Podobno tutaj najchętniej przebywają goście. W sferze powietrza natkniemy się natomiast na metal i… przestrzeń. Każdy żywioł ma swego rodzaju symboliczne okno na świat – w sali ognia jest to jarząca się czerwonym blaskiem spirala, w wodnej – bąbelki powietrza w wodzie (tak nam się przynajmniej wydaje), w ziemnej – klepsydra, kojarząca się z piaskiem. W środy, czwartki i piątki spędzicie tu wieczór przy muzyce na żywo. Przekonajcie się, że restauracja to niekoniecznie kraciasty obrus, brokatowa draperia czy chłopska ława.

Dodaj komentarz

-->