Mimo półrocznego ledwie stażu Platinium stało się jednym z bardziej rozpoznawalnych miejsc na klubowej mapie Warszawy. Dlatego nie będziemy się tu rozpisywać o tym, jak, kto i przy jakiej muzyce spędza tam czas w weekendowy wieczór. Teraz tylko przypomnimy, że wygłodniali balangowicze, zamiast gnać na rozkopane Krakowskie Przedmieście po kebabka, o każdej porze mogą i tu znaleźć coś na ząb. Platinium jest bowiem również elegancką restauracją, do której warto zaglądać nie tylko po zmierzchu. Serwuje kuchnię fusion, w której przeważają wpływy francuskie, ale bez ciężkich sosów. Jak łatwo zgadnąć, specjalnie tanio nie jest. Zupy: 10-15 zł, pasty: 28-30 zł, dania rybne: 30-50 zł, mięsne: 33-70 zł, ale w godzinach 12.00-16.00 podawane są zestawy lunchowe w bardzo przystępnej cenie 25 zl (dwa dania i woda). Menu wraz z informacjami o promocjach i kartach zniżkowych znajduje się na codziennie aktualizowanej stronie www.platiniumclub.pl
tekst i foto: Gosia Gałązka
