Ci z was, którzy czytają tę rubrykę z zapałem, być może pamiętają to, jak kilka odcinków temu wyjaśniałem, dlaczego szerokim łukiem omijam restauracje sushi. Po prostu moje umiejętności posługiwania się pałeczkami pozostawiają wiele do życzenia, a koncept wpychania w siebie kuleczek z surową rybą i owocami morza wciąż wydaje mi się nieprzekonujący. Wszystko jednak się zmienia. Gdy dowiedziałem się, że w jedzeniu sushi rękami nie ma grama obciachu, dałem japońskiej kuchni drugą, a właściwie piątą szansę. Ostatni test odbył się w Kioto Sushi, nowym lokalu na Starym Mokotowie. Trudno o lepszą lokalizację niż skrzyżowanie ulic Kazimierzowskiej i Różaneja, a Kioto Sushi opuściliśmy w bardzo dobrym nastroju. Oto przebieg wydarzeń: Restauracja jest już prawie gotowa – mieliśmy pewne zastrzeżenia do braku kameralności, ale poinformowano nas, że niebawem między stolikami pojawią się ścianki. Ucztę zaczęliśmy od „najlepszej zupy na kaca”, czyli zupy z wodorostów (8 zł). Nawet i bez kaca byłem w stanie docenić jej cudotwórcze właściwości. Plusem Kioto Sushi jest też bogata oferta zestawów (od 34 zł za Maki Set z osiemnastu sztuk, po Friends Set z 78 sztuk za 289 zł). Te, nie dość że nieco tańsze niż u konkurencji, pozwalają spróbować większość propozycji za jednym zamachem. Naszym ulubionym setem okazał się Mix 2 (90 zł, po dwanaście sztuk nigiri i maki z tuńczykiem, łososiem, krewetkami, tilapią, omletem, awokado i ogórkiem). W tym zestawie rozkoszy znalazły się również nieznane przez nas wcześniej nigiri z węgorzem w sosie teriyaki. Set wypadł znakomicie. Przy wyjściu moja fotografka rzuciła: „Tuńczyk był niesamowity! W rzadko której restauracji – o ile gdziekolwiek – podaje się tak świeżego tuńczyka! Co za doświadczenie”. Ja z kolei miło wspominałem desery – lychee (9 zł) oraz banana w tempurze z sezamem (15 zł). Gdy czytacie te słowa, w Kioto Sushi powinna już działać czarna karta, czyli propozycje dań ciepłych i zdrowych, które będą ocierać się nieco o chińszczyznę (np. makaron sojowy z warzywami). Już teraz w lokalu działa internet bezprzewodowy, są zestawy lunchowe w cenie 30-40 zł, a mieszkańcy Mokotowa mogą bezpłatnie zamówić jedzenie do domu. Kolejn powód, by zamieszkać właśnie w tej dzielnicy!
Kioto Sushi
Warszawa
