Międzynarodowy Dzień Hummusu – gdzie świętować go w Warszawie
Za co kochamy hummus? Jest pyszny, jest zdrowy, prosty w przygotowaniu i idealnie sprawdza się jako dip do świeżych warzyw, falafeli, a nawet czipsów.
Za co kochamy hummus? Jest pyszny, jest zdrowy, prosty w przygotowaniu i idealnie sprawdza się jako dip do świeżych warzyw, falafeli, a nawet czipsów.
Najlepszy sposób na rozpoczęcie udanego dnia i naładowanie się pozytywną energią? Solidne i smaczne śniadanie. Nie od dziś wiadomo, że jest to najważniejszy posiłek w ciągu całego dnia. Niestety, równie mocno utwierdzeni jesteśmy w przekonaniu, że śniadanie możemy pominąć. Bo brak czasu, bo w lodówce pustki, bo nam się nie chce. Specjalnie dla tych, którzy wymigują się od rozpoczęcia dnia posiłkiem przedstawiamy listę najpopularniejszych promocji śniadaniowych, dzięki którym zadowolone będą nie tylko brzuszki, ale i portfel.
Sorbinian, azorubina, lecytyna. To niestety nie magiczne zaklęcia, ale nazwy składników wielu produktów spożywczych. Dla was też brzmią kosmicznie? Powstała strona, która rozszyfrowuje etykiety. Strach się bać.
„Go Out” – przewodnik po warszawskich restauracjach pomoże nie tylko odnaleźć się w dżungli smaków, ale też wyjść z każdej wizyty cało. I nie o żołądek tu chodzi (bo 100 zaprezentowanych w przewodniku restauracji to absolutny top), ale o naszą kieszeń.
6864 km, 48 kg mąki, sześć miesięcy prób, dwie dziewczyny i jeden pączek. Tak brzmiałaby historia amerykańskich ciastek MOD Donuts, które od kilku tygodni podbijają warszawskie lokale. Są okrągłe, puszyste i z dziurką.
Powodów, by Bibendę odwiedzić, jest więcej niż każda z 22 pozycji w menu. W Bibendzie bowiem nie tylko dobrze zjecie, ale tez świetnie się upijecie.
W sobotę leczymy kaca, odsypiamy po męczącym tygodniu albo idziemy na zakupy. Ale nie z mamą albo z babcią, żeby pomóc w niesieniu ciężarów.
Zwłaszcza taka, która polega na jedzeniu. Mimo że jedząc, zwykle wygląda się głupio. Szczególnie gdy je się burgera. A co dopiero cztery burgery…
Sushi z bazaru. Tak można by nazwać to, co od ponad dwóch lat w swoim minilokalu serwuje Paweł Gnatowski.