Bibendę pokochaliśmy od pierwszego kęsa. Knajpę otworzyli zimą Beniamin Bielecki i Zbyszek Gawron, dwaj kuzyni, którzy kiedyś mieli noże i mogli (Ma Noże i Może to nazwa ich firmy cateringowej), ale teraz już nie muszą, a właściwie nie bardzo mogą, bo Bibenda kręci się na tyle szybko, że nie ma już czasu na cateringowe przystanki. Jak sugeruje nazwa – Bibenda to miejsce biesiady. Ale nie takiej przaśnej, wiejskawej, jak z reklamy leków na wątrobę, bez których konsumpcja kończy się w bólach, ale takiej miejskiej, zdrowej, lekkiej i pełnej niespodzianek. To, co nas w Bibendzie urzekło (oprócz pysznego jedzenia), to pomysł na dynamikę i styl tej biesiady: dania podawane są w niewielkich porcjach, tak żeby zamówić ich sporo i z współbiesiadnikami dzielić nie tylko stół, ale i talerze. W menu – supersezonowym i superwarzywnym (choć i porządnego mięsa w nim nie brakuje) znajdziemy działy „małe zimne” i „małe ciepłe” (ale są też „duże”), a w nich np. hummus z warzywami, kacza wątróbka, grillowany burak ze świeżymi ogórkami i świeżymi sałatami, jarmuż z pomidorami, grillowana biała kiełbasa z soczewicą i marynowaną czerwoną cebulą. A za składniki, z których Bibenda tworzy swoje niby proste, ale bardzo przemyślane dania, możemy ręczyć osobiście, bo dokładnie prześledziliśmy ich losy. Ale powodów, by Bibendę odwiedzić, jest więcej niż każda z 22 pozycji w menu. W Bibendzie bowiem nie tylko dobrze zjecie, ale tez świetnie się upijecie. Knajpka czynna jest do ostatniego gościa i choć kuchnia zamyka się o północy, to barmani mieszają często do rana. A mieszają z fantazją i świeżymi owocami. Bibo, bibere!
PRZEPIS
Bób i cukinia z sosem z pomidorów
SKŁADNIKI:
4 kg pomidorów
4 główki czosnku
150 ml oliwy z oliwek
1 łyżka soli
1 kg bobu
1 pęczek bazylii
ser (typu Grana Padano)
Czosnek owinąć folią aluminiową, skropić oliwą i piec w 230 C przez około 20 minut. Wystudzić i obrać. Pomidory obrać ze skórki i usunąć gniazda nasienne. W głębszym garnku na średnim ogniu podgrzać oliwę i wrzucić pomidory, upieczony czosnek i sól. Po zagotowaniu zmniejszyć ogień do minimum, tak żeby sos delikatnie się dusił. Mieszać regularnie i pilnować, żeby się nie przypalił. Gotować około 2 godzin, aż będzie gęsty i esencjonalny. Na zagotowaną (i osoloną) w drugim garnku wodę na 60 sekund wrzucić bób. Odcedzić, przelać zimną wodą (można też dodać lodu, co ułatwi późniejsze obieranie). Cukinie pokroić w plasterki (ok. pół cm). Na dużym ogniu
podsmażyć obrany bób i cukinie. Posolić i popieprzyć. Smażyć kilka minut, aż warzywa będą lekko chrupiące. Na talerz/półmisek wyłożyć gorący sos pomidorowy, na to podsmażone warzywa, posypać obficie startym serem i ozdobić liśćmi bazylii. Podawać od razu.
Bibenda
ul. Nowogrodzka 10


