Jeśli za coś musimy już na zawsze dziękować Lorne Matthewsowi jest to odkrycie talentu Billa Murraya. Jednego z najzabawniejszych ludzi na świecie. Człowieka, który rozśmieszał nas w “Dniu Świstaka” i “Pogromcach Duchów” po czym pokazywał jak świetnym jest aktorem w “Broken Flowers” i “Rushmore”.
Wczoraj Bill wrócił do SNL po latach przerwy i jako wokalistka Nick Ocean zaśpiewał zebranej publiczności lepszą wersję motywu muzycznego z legendarnego filmu Spielberga – “Szczęki”

