Binger – tinder dla nerdów

Ktoś w końcu musiał powiedzieć to głośno. Tinder jest do bani. Prawdziwe życie i prawdziwe miłości są gdzie indziej. Na przykład w serialach. Na szczęście powstała aplikacja, która pozwala się odnaleźć dwóm zagubionym serial maniakom. Na imię jej Binger i działa w oparciu o Netflix. Dobiera partnerów pod kątem filmowych zainteresowań, serial aktywności i innych takich wstydliwych sprawach, które wskazują na to, że każdą wolną godzinę spędzamy przed laptopem a nie przed lusterkiem. Wróżę tej aplikacji większe powodzenie niż jej starszemu bratu Tinderowi, bo przecież wszyscy wiemy, że nie ma nic gorszego niż rozbieżne serialowe gusta. Dzięki Bingerowi nie tylko poznamy ludzi, którzy oglądają to co my, ale też spędzają czas jak my. Będzie więc o czym gadać i będzie wiadomo co robić na pierwszej randce. Nie w twarzy zabawa. W ekranie.

Dodaj komentarz

-->