Coraz więcej moich ulubionych seriali powraca do telewizji. Już od jakiegoś czasu możemy oglądać ostatni sezon Boardwalk Empire, w zeszłym tygodniu ruszyło Modern Family, a wczoraj Brooklyn Nine-Nine. Jednak nic tak nie pobudza mojego uzależnienia od telewizji jak nowe projekty, które mogą mnie uzależnić na wiele lat. Dlatego przygotowałem dla was krótką listę, w której wypisałem seriale warte obejrzenia albo takie które zasługują przynajmniej na otrzymanie szansy.
1. Transparent
“Transparent” to dziecko internetu. Pierwszy sezon trafił do nas poprzez Amazona i zachwycił mnie od pierwszej sekundy do ostatniej. Opowieść o zmianach, zagubieniu i bardzo specyficznej rodzinie jest podana w tonie idealnego Sundance’owego filmu. Fenomalni aktorzy, świetna muzyka i interesująca historia powoduje, że jest to jeden z najlepszych seriali tego roku.
2. Gotham
Napisałem recenzję pierwszego odcinka serialu TUTAJ. I podtrzymuję opinię z tego tekstu. “Gotham” nie ustrzegło się wielu błędów, które można im jednak wybaczyć biorąc pod uwagę, że nie ma nic trudniejszego niż dobrze zrobiony pilot.
3. Mulaney
“Mulaney” ma być Seinfeldem naszych czasów. Dlatego serial ten naraz może być totalną nieśmieszną porażką, która zostanie zdjęta z anteny po trzech odcinkach, gigantycznym hitem z typowymi tragicznymi żartami, który spowoduje, że Big Bang Theory w końcu się skończy. Może też być naprawdę zabawnym programem, który nie zostanie doceniony przez panów ze studia i jego zakończenie spowoduje, że internet utonie we łzach. A… i nie przejmujcie się tym trailerem – nie wygląda za dobrze, ale Mulaney jest naprawdę śmiesznym facetem.

