3. Neneh Cherry
Szwedka jest niedocenioną postacią współczesnej muzyki. Przewodziła kultowemu postpunkowemu Rip Rig + Panic i w naprawdę eleganckim stylu podbiła listy przebojów na przełomie lat 80. i 90. W ostatnich latach z powodzeniem eksperymentowała z jazzem i elektroniką. Panna Cherry właśnie wydała niezwykle udany, wyprodukowany przez Four Tet album „Blank Project”. Wiemy, że nie mamy co liczyć na „Buffalo Stance”, ale i tak się jaramy.
4. Pink Freud grają Autechre
Tak, jednym z najbardziej ekscytujących dla nas zespołów w tegorocznym line-upie jest polski projekt. Okazji do ustrzelenia Pink Freud w tym wydaniu nie było i najpewniej nie będzie zbyt wiele. Wojtek Mazolewski przymierzał się do przearanżowania kompozycji gigantów IDM-u od ponad dekady, a efektem jest prawdziwie olśniewająca hybryda jazzu i elektroniki.Nie przegapcie!
5. Mouse on Mars
Starą prawdą jest stwierdzenie, że polska publiczność lubi to, co dobrze zna. Dlatego cieszy nas powrót Niemców z Mouse on Mars. Muzyka, którą tworzą Jan St. Werner i Andi Toma, już 20 lat temu wyprzedziła swoje czasy i nadal to robi. Duet trzyma niezwykle wysoką formę, a na żywo daje z siebie wszystko dzięki niespożytej energii perkusisty i wokalisty – Dodo NKishiego.
