7 powodów, dla których warto pojawić się na Nowej Muzyce

 

To nie jest festiwal bezpiecznych wyborów i utartych szlaków. I właśnie dlatego warto tu być. Od lat ufamy muzycznemu wyczuciu organizatorów Taurona, a w tym roku dodatkowo cieszy nas powrót festiwalu na tereny KWK Katowice – w ich otoczeniu muzyka zyskuje dodatkowy, przestrzenny wymiar. Zobaczcie nasze osiem powodów, dla których w sierpniowy weekend trzeba pojechać do Katowic.

1. KWK Katowice
Blisko dwustuletnie mury i budynek kopalni węgla Katowice, w których odbywa się Nowa Muzyka, to przynajmniej jedna trzecia klimatu festiwalu. Po chwilowej (w latach 2012-13) wyprowadzce spowodowanej remontem szacownej budowli impreza wróciła na te industrialne tereny. Doskonale zachowane wieże wyciągowe czy przepiękna wieża ciśnień to już symbol Nowej Muzyki. Ten najlepiej zachowany industrialny zabytek Śląska warto zobaczyć nie tylko ze względu na festiwal – wkrótce ma się stać główną siedzibą Nowego Muzeum Śląskiego.

2. Kelis

Postawiliście już pewnie na niej krzyżyk. W końcu od czasów takich hitów jak „Milkshake” czy „Trick Me” minęło już 11 lat, a Kelis, pomimo ciągłej aktywności, powoli odchodzi w zapomnienie. W zeszłym roku dzięki producentowi Dave’owi Sitekowi dokonała zaskakującego transferu, podpisując umowę z Ninja Tune. Kultowa wytwórnia dwa miesiące temu wydała jej szósty album „Food”. Płyta okazała się rzeczywiście smakowita, a Kelis triumfalnie wraca do naszego menu – również festiwalowego.

Dodaj komentarz

-->