8 koncertów na Spring Break 2018, które warto zobaczyć

źródło: materiały organizatora

Po raz kolejny, między 19 a 21 kwietnia, Poznań stanie się tętniącym centrum polskiej branży muzycznej – nowa edycja Spring Break przed nami! Oprócz spotkań i konferencji, sercem festiwalu są dziesiątki koncertów, na których występuje zarówno młody narybek, jak i weterani i weteranki sceny. Wybraliśmy osiem, na które warto się wybrać.

BOKKA

 “Life On Planet B”, trzeci album zespołu, ukaże się 20 kwietnia i należy na niego czekać z nadzieją. Ciekawe aranżacje, solidne melodie i poczucie rozwoju – na Spring Break wypada sprawdzić, jak nowe utwory BOKKI sprawdzają się w koncertowych warunkach.

 KETHA

Zespół od lat śmiało kroczy ścieżką alternatywnego metalu, oprócz kilku wydawnictw płytowych, udało mu się również stanąć jak równy z równym z gwiazdami tego gatunku – Gojirą. Instrumentalna sprawność, interesujące pomysły, koncertowa energia nie do przebicia – sprawdźcie to!

NANOOK OF THE NORTH

Zarówno Hatti Vatti, jak i Stefan Wesołowski to uznane marki, a ich ostatnie albumy zebrały słuszne pochwały od krytyki i publiczności. Nanook Of the North to ich flirt z muzyką filmową, podlanej elektroniką i wyjątkową wrażliwością obu artystów. Koncerty projektu wykraczają daleko poza formułę soundtracku pod niemy film – przekonajcie się sami w Poznaniu.

PALMER ELDRITCH

Producencki duet lubi eksperymentować w obrębie swoich bitów i ten przygodowy kierunek eksploruje w trakcie występów na żywo. Ambient, hip-hop, a nawet dub techno – nie wiadomo, co może was spotkać w trakcie obcowania z Palmer Eldritch na scenie. Ważnym aspektem jest plemienna rytmika i improwizacja, co dodaje ich występom jeszcze większej wartości.

PATRYK CANNON

Weteran sceny niezależnej, który konsekwentnie broni ducha wolności w muzyce elektronicznej. Jego debiutancki album, “Family Movies Waves And Friends”, właśnie ukazał się nakładem Father And Son Records And Tapes. Występy Patryka Cannona to żywioł, w którym techno dostaje punkowego kopa, a ładne melodie eksperymentatorskiego sznytu.

P.UNITY

Funk nie kojarzy się z bardzo rozwojowym gatunkiem, a jednak – P. Unity wiedzą, jak dolać do niego ożywcze, kreatywne soki. Czerpiąc z rapu, soulu i muzyki elektronicznej, zespół zachwyca na żywo. Na koncie ma już debiutancką epkę i współpracę z Michałem Urbaniakiem, a na horyzoncie debiutancki album.

SORJA MORJA

Świetnie przyjęty debiutancki album projektu otworzył mu drzwi do koncertowych scen całej Polski. Delikatne i sprytne piosenki z płyty “Sorja” to sygnał do brzmieniowej ewolucji duetu, który zaczynał od synth-popu. Dzisiaj to gitary i miękki głos wokalistki Ewy Sadowskiej stanowią o sile Sorja Morja i choć “odprężająca” to nie do końca dobry opis muzyki projektu, to jego trafność możecie sprawdzić sami w trakcie Spring Break.

JAN MŁYNARSKI SOLO

Projekt Młynarskiego odwołujący się do przedwojennego jazzu uważam za koszmar na kilku różnych poziomach, ale jego solowy występ po prostu warto zobaczyć. Kreatywność, niesamowita sprawność, nieludzkie wręcz żonglowanie rytmami – to wszystko składa się na obraz porywającej instrumentalnej bestii.

 

Tekst: Paweł Klimczak

 

ZOBACZ TEŻ: Enea Spring Break ogłasza pełny harmonogram Festiwalu

Dodaj komentarz

-->