Ze stonerem jest ciężka sprawa nie tylko ze względu na ołowiane brzmienie. W końcu każdy, nawet średnio osłuchany z tą muzyką, jest w stanie zbić zachwyty nad większością albumów jednym nieśmiertelnym zdaniem: „ten gatunek zaczęło i skończyło Black Sabbath”. Słuchając nowej płyty Uncle Acid and the Deadbeats, trudno niestety walczyć z tym argumentem, bo Brytyjczycy brzmią na niej tak jak od lat. Jest ciężko, transowo, diabolicznie i melodyjnie. Wszystko opiera się na solidnym, ale dość prostym riffowaniu, bujającej sekcji rytmicznej i nawiedzonych wokalach. Ci, którzy zachwycali się wspaniałym „Blood Lust” czy mocno promowanym w Polsce „Mind Control”, wiedzą, o co chodzi. Laik z kolei w ogóle mógłby nie załapać, że ta płyta została nagrana i wyprodukowana w 2015, a nie w 1971 roku. Cóż, taki urok tego getunku, ale jak widać – magia spod znaku dymu i szatana ma moc sprawczą, skoro prawie pół wieku od jej objawienia się światu wciąż zdobywa rzesze coraz młodszych wyznawców.
Mam wrażenie, że takiego mroku jeszcze w historii tej grupy nie uświadczyliśmy. Zasługą może być sama koncepcja albumu – teksty łączą się bowiem w logiczną całość, historię, która z pewnością zachwyci wszystkich fanów starych filmów grozy i kryminałów.
Groźny policjant spoglądający na nas z okładki sugeruje, czego możecie się spodziewać. Kuba Rozpruwacz, morderstwo przy Rue Morgue, plastikowe szkielety. Z takimi klimatami jest tak jak ze stonerem – albo wywołują zachwyty, albo budzą uśmieszek politowania. Czyli wciąż wszystko się nam zgadza.
Jeśli jednak dalej nie odpuszczacie, to kolejną niespodzianką są łagodniejsze utwory. „Yellow Moon”, „Slow Death” czy nawet tytułowy „The Night Creeper” to nie rewolucja, ale jednak nowość, którą mój kumpel skwitował tekstem: „ballady zaczęli grać”. Do ballad tym kawałkom daleko, ale w połączeniu z pomysłem na opowiedzenie muzycznej historii było to doskonałe posunięcie, które mocno odświeżyło wizerunek i brzmienie grupy. Stoner żyje, Wujek żyje! Szkoda tylko, że na trasie promującej ten fajny album zabrakło Polski.

