Marilyn Monroe przytrzymująca rozwiewaną sukienkę. Richard Nixon podczas ostrej wymiany zdań z Nikitą Chruszczowem. Jacqueline Kennedy pogrążona w żałobie po śmierci męża. A obok nich… psy, eleganckie nogi kobiet, przechodnie i zwykłe uliczne sceny. Wszystkie te fotografie łączy jedno nazwisko – Elliott Erwitt, jeden z najwybitniejszych fotografów XX wieku.
Jego twórczość można oglądać na wystawie „Elliott Erwitt. Retrospektywa”, która odbywa się w Domu Spotkań z Historią w Warszawie. To pierwsza tak obszerna prezentacja dorobku artysty w Polsce. Na ekspozycji znalazło się aż 130 fotografii, a wystawę odwiedziło już blisko 25 tysięcy osób.
Zdjęcia, które opowiadają więcej niż tysiąc słów
Retrospektywa nie prowadzi zwiedzających chronologicznie przez życie fotografa. Kuratorki postawiły na opowieść zbudowaną wokół tematów i emocji. Obok wielkiej polityki pojawiają się codzienne sytuacje, gwiazdy kina spotykają anonimowych przechodniów, a historyczne wydarzenia sąsiadują z chwilami, które mogłyby umknąć każdemu mniej uważnemu obserwatorowi.
– Fotografie Erwitta rozpoznamy niemal wszyscy – nawet jeśli wcześniej nie potrafiliśmy przypisać ich konkretnemu nazwisku – podkreśla Katarzyna Puchalska, dyrektorka Domu Spotkań z Historią i współkuratorka wystawy.
Mistrz zwyczajnych momentów
Elliott Erwitt udowodnił, że niezwykłe fotografie nie wymagają spektakularnych wydarzeń. Wystarczy spojrzenie, gest, przypadkowe podobieństwo albo ułamek sekundy, w którym rzeczywistość układa się w idealną kompozycję. To właśnie humor, dystans i niezwykła uważność sprawiły, że jego zdjęcia stały się ikonami światowej fotografii. Na pierwszy rzut oka wywołują uśmiech, ale po chwili odsłaniają znacznie więcej – relacje między ludźmi, emocje i historie ukryte w detalach.
Fotograf, który zmienił sposób patrzenia
Urodzony w Paryżu w rodzinie żydowsko-rosyjskich emigrantów, dzieciństwo spędził we Włoszech, a przed wybuchem II wojny światowej wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Fotografować zaczął jako nastolatek, szybko zdobywając uznanie największych amerykańskich magazynów. Przełomowym momentem w jego karierze było zaproszenie od Roberta Capy do legendarnej agencji Magnum Photos w 1953 roku. Kilkanaście lat później sam został jej prezesem. Fotografował na całym świecie – od Nowego Jorku i Paryża po Kubę, Japonię, Meksyk czy Pakistan – pozostając wiernym swojemu charakterystycznemu stylowi.
Dlaczego psy stały się jego znakiem rozpoznawczym?
Jednym z najbardziej charakterystycznych motywów w twórczości Erwitta są… psy. Fotografował je przez dziesięciolecia, pokazując ich zachowania z ogromnym poczuciem humoru i czułości. Słynne kadry wykonywane z poziomu chodnika narodziły się przypadkiem podczas sesji modowej poświęconej damskim butom dla „The New York Times Sunday Magazine”. Od tego momentu psy stały się pełnoprawnymi bohaterami jego fotografii. Sam artysta podkreślał, że nie fotografował wyłącznie zwierząt. W ich zachowaniach dostrzegał odbicie ludzkiej natury – potrzebę bliskości, elegancji, kontroli czy autoprezentacji. Co ciekawe, na warszawską wystawę można wejść również ze swoim czworonożnym pupilem.
Niewiele osób wie, że legendarny fotograf pracował także w Polsce. Odwiedził Warszawę, Kraków, Częstochowę i Gdańsk, a na wystawie można zobaczyć fotografie wykonane właśnie podczas tych podróży. Jednym z najbardziej poruszających kadrów jest zdjęcie przedstawiające kolejkę do konfesjonału. Z pozoru zwyczajna scena stopniowo odsłania emocje i relacje między ludźmi, pokazując niezwykłą umiejętność obserwacji, z której słynął Erwitt.
Wystawa tylko do września
Elliott Erwitt. Retrospektywa” została przygotowana z okazji 20-lecia Domu Spotkań z Historią we współpracy z Magnum Photos. Mecenasem ekspozycji jest Nikon. Wystawę można oglądać do 20 września 2026 roku w galerii DSH przy ul. Karowej 20 w Warszawie. Wstęp jest bezpłatny. To wyjątkowa okazja, by zobaczyć fotografie, które na trwałe zmieniły historię światowej fotografii i do dziś inspirują kolejne pokolenia twórców.

USA. New York. 1978.
Ann Slavit’s inflatable vinyl sculpture “Della (Street)” (©1978), exhibited at Museum of Contemporary Crafts, New York City.





