The Wolf Among Us: Episode 1 „Faith”

#TelltaleGames jest jednym z największych zwycięzców ostatnich kilkunastu miesięcy wśród twórców gier komputerowych ich #WalkingDead zdobyło szturmem serca graczy, teraz mają ochotę powtórzyć sukces przekładając na język gier kolejny legendarny komiks.

#Fables (bo tak się nazywa komiks Billa Willinghama) opowiada historię bajkowych postaci, które zmuszone ciężkimi czasami w swoim uniwersum trafiają do świata ludzi. Niektóre z nich mogą pozwolić sobie na zakup środka, który pozwala im przyjąć formę ludzką dzięki czemu mogą spokojnie mieszkać w mieście i chodzić jego ulicami. Inni – ci mniej majętni – muszą mieszkać na farmie, która w ich odczuciu jest po prostu więzieniem. Naszym protagonistą jest Wielki Zły Wilk, który w Nowym Jorku znany jest jako #BigbyWolf i pracuje jako szeryf wśród pozostałych #Fables.

Gra #TheWolfAmongUs już w pierwszych sekundach czaruje oprawą graficzną. Pięknie narysowane kadry idealnie współgrają z muzyką przenosząc nas do idealnie klimatycznego Nowego Jorku. Nasz bohater musi zaradzić pewnej kłótni, która się rozgrywa w jednym z bloków, którego landlordem jest Pan Ropucha. Wchodzimy po schodach na górę do mieszkania, z którego dobiegają krzyki i stajemy twarzą w twarz z naszym starym znajomym – Myśliwym, który wiele lat wcześniej rozpruł nam brzuch, po naszym posiłku składającym się z Babci Czerwonego Kapturka.

Przewaga Wilka nad #WalkingDead (bo w końcu to ten sam rodzaj gier – powieści interaktywne podzielone na odcinki) to fakt naszego podejścia do pozostałych postaci występujących w tytule. Już od pierwszych minut gry nie skupiamy się na jednej osobie, którą lubimy. Wszystkie nasze decyzję (podobnie jak w Trupach) wpływają na przyszłość, w tym wypadku, Królewny Śnieżki, Pięknej czy Bestii. Gdy w Trupach wiadome było, że naszym głównym celem jest ochrona #Clementine tak tutaj nie wiemy kto ostatecznie jest dobry, kogo w następnych odcinkach pokochamy, kogo znienawidzimy. Rola naszego protagonisty nie jest z góry określona, niby jesteśmy samotnym alkoholikiem, który nie ma przyjaciół i chcemy takimi pozostać dla dobra historii, ale z drugiej czy nasza przyszłość nie straci na atrakcyjności jeśli będziemy obrażać Śnieżkę, albo pobijemy Pana Ropucha na oczach jego syna?

Chociaż pierwszy odcinek Wilka nie jest aż tak zachwycający jak #WalkingDead to szczerze wierzę, że historia morderstwa (tak tak, jest tam morderstwo, o którym nie opowiem bo po co komu spoilery) w świecie bajkowych postaci ma szansę wywołać więcej stresu przy podejmowaniu ostatecznych decyzji. Ludzie z #TelltaleGames mowią w wywiadach o tym, że jeśli dają graczom dwie opcje wyboru chcą widzieć w statystykach decyzji po 50% i wydaje mi się, że w Wilku to może się udać podczas gdy z „Żywych Trupach” większość z graczy chciało po prostu być dobrym facetem, który ratuje samotną dziewczynkę. Tutaj nie ma takiej jednoznaczności, bo nasz bohater jest z zasady zły, ale postawiony w sytuacji tego dobrego.

The Wolf Among Us wydaje się doroślejszą, bardziej złożoną i niejednoznaczną historią w porównaniu do Trupów. Jestem przekonany, że jeśli kolejne odcinki podtrzymają poziom tego pierwszego – będzie to jeden z lepszych tytułów tego roku.

PS. Calvin – jedna z Trzech Świnek jest ekstra typem.

Dodaj komentarz

-->