Roast Justina Biebera był fantastyczny… i bolesny dla Justina

Z natury roasty mają to do siebie, że niemiłe żarty opowiadają przyjaciele i znajomi głównego bohatera, aby z przymrużeniem oka docenić tę osobę. Nie było tak w wypadku Biebera. Dlaczego? Ponieważ przyjaciele Justina są zbyt głupi, aby złożyć wspólnie razem sensowne zdanie, więc nikt nie chciałby od nich wymagać dobrych żartów. Dlatego na roaście gwiazdy pop pojawili się m.in. Hanibal Buress, Will Ferrel czy Pete Davidson, który opowiedział o tym jak ciężko było dorastać bez ojca, który zginął jako strażak w trakcie ataku na World Trade Center… i wyjaśnił dlaczego koniec końców nie było to takie złe.

Poniżej sprawdźcie szybką selekcję najlepszych żartów z Justina i powiedźcie – kogo następnego chcielibyście zobaczyć obrażanego w telewizji?

Dodaj komentarz

-->