OBALAMY (MITY O) WHISKY

Mit 6.
Whisky serwuje się na lodzie
Można i wręcz ma to sens – tak jak dodawanie do whisky odrobiny wody. Rozcieńczając ją w ten sposób, uwalniamy bogactwo aromatów – nasz zmysł powonienia lepiej poradzi sobie z alkoholem o nieco niższym stężeniu niż w czystej whisky. Ale w żadnym wypadku serwowanie jej na lodzie nie jest świętą regułą, której złamanie świadczyłoby o naszej niewiedzy. Najważniejsza lekcja, jaką w kwestii podawania whisky dają nam szkoccy mistrzowie, brzmi: pijcie, jak chcecie, ale pijcie! Nic dodać, nic ująć.
Mit 7.
Dudy to nie kobza
Ukoronowaniem naszej edukacji był występ kobziarza w tradycyjnym szkockim stroju. I tu nastąpiła podwójna niespodzianka. Nie dość, że kobziarz okazał się dudziarzem – często myli się u nas te dwa instrumenty (dla ułatwienia: kobza to instrument strunowy, rodzaj lutni, dudy natomiast wyglądają jak skrzyżowanie osła z parowozem) – to jeszcze wcale nie brzmiało to jak jęki zarzynanego kota. Dźwięk dud, podbity bitem dostarczonym przez Igora z kolektywu Last Robots, stanowił idealne dopełnienie bardzo przyjemnego i pouczającego wieczoru.

Dodaj komentarz

-->