Jeśli wydaje ci się, że jesteś interesującym człowiekiem o intrygującym stylu, zdejmij swoje idealnie dobrane buty i spójrz w dół. Czarne, białe czy szare? Twoje skarpetki zapewne wieją nudą. Całe szczęście jest ktoś, kto może temu zaradzić. Nazywa się #PanKrok.
Wśród nawału marek lifestyle’owych można znaleźć wszystko. Twórcy prześcigają w coraz to oryginalniejszych pomysłach na nowe serie, byleby zarobić pieniądze i wzbudzić kontrowersje. To zabawne, bo jeśli spojrzy się przy tym wszystkim na stopy, okazuje się, że są one po prostu zakamuflowane #skarpetami. Dlaczego? Przecież skarpetki towarzyszą nam już od naszych pierwszych dni, są przy wszystkich ważnych momentach życiowych, jak i tych zupełnie prozaicznych. Może by tak poświęcić im więcej uwagi? Z tego założenia wychodzi właśnie #KamilParadowski, założyciel sklepu internetowego #pan-krok.pl. Ubolewając nad nudą i brakiem charakteru, postanowił stworzyć własne #skarpetki.
Jak się tworzy skarpetki? Kamil żartuje, że sam je robi, choć w rzeczywistości proces jest o wiele bardziej skomplikowany. Skarpetki produkowane są w Polsce według jego projektów. Paseczki, kolorowe kropki, krowie łaty. Pan Krok ma fantazję. Po stworzeniu wzoru wymyśla nazwę. Każdy z rodzajów skarpetek musi zostać w jakiś sposób ochrzczony. Dziwaczne? Jak widać nie dla Kamila, który skarpetki traktuje jak własne dzieci, a tym przecież imiona należy nadać. Pojawiają się więc tutaj takie okazy jak #ChorwackaPlaża, #MarzenieKasparowa, #PrzejścieDlaPieszych czy najpopularniejsze w sklepie #Polska-Niemcy 4:0, które są w pionowe pasy nawiązujące do kolorystyki niemieckiej flagi. Jedne nazwy są bardziej zaczepne, jak #WkurzonyBąk, który jest żółty w czarne kropki, inne klasyczne jak biało-czarne Przejście dla pieszych.
– Czasami myślę, ze zainteresowanie przerasta moje myśli i moje wyobrażenie o tym. –mówi Krok.
Rzeczywiście, Kamil nie może narzekać na brak powodzenia. Zdarzają się ludzie, którzy kupują wszystkie rodzaje skarpet za jednym razem. Inni z kolei skrzętnie wybierają je na specjalne okazje – imprezy tematyczne, sesje ślubne czy filmy. Kamil jest bardzo ciekaw swoich klientów, dlatego stara się często pojawiać na targach ubraniowych. Jest to doskonała okazja, aby poznać skarpetkowych nabywców. Z początku produkty kierowane były głównie do mężczyzn, bo jak uważa Kamil, są oni trochę bardziej poszkodowani w tej kwestii. Jednak, ku jego zaskoczeniu, klientami są nie tylko mężczyźni i kobiety, kupujące prezenty swoim chłopakom, ale także takie, które skarpetki od #PanaKroka najchętniej widziałyby na własnych stopach. – Za każdym razem cieszę, kiedy ludzie reagują na moje skarpetki z entuzjazmem. Mam wtedy poczucie, że udało mi się wymyślić coś fajnego. – wyznaje. I dodaje też, że prowadzi zeszyt, w którym zapisuje sobie, jak ludzie określają jego skarpetki -Mówią: są śmieszne, są dziwne, są kosmiczne, są wykręcone. Ale czasem reagują w taki sposób: „Jak można to w ogóle założyć na siebie?” i to jest najdziwniejsza reakcja jak dla mnie – tłumaczy.
Kamil twierdzi, że mimo wszystko wszyscy lubimy rzeczy kolorowe i trochę szalone. Sam zresztą jest zwolennikiem pełnej swobody w ubiorze. Uważa, że owszem, można dobierać skarpetki pod kolor bielizny czy koszulki, ale tak naprawdę nie ma żadnych zasad, o ile tylko ten element ubioru jest odpowiednio zaakcentowany. Pytany o osobę, którą najchętniej widziałby w swoich skarpetkach, odpowiada -Krzysztof Radzimski, znany bardziej jako Dr Yry. – Kiedy go spotkam, na pewno dam mu jedną parę, ponieważ po części nazwa marki jest jego pomysłem. Założył kiedyś taki zespół – TPN 25 – o którym mówił zawsze, że jest to zespół pan krokowy – tłumaczy Kamil. I takie właśnie są też te skarpetki. Kolorowe, buntownicze i na przekór standardom.
