Zaledwie wczoraj pisaliśmy o tym, że najnowsza, 25. część przygód agenta 007 straciła reżysera – znany z takich filmów, jak “Trainspotting” czy “Slumdog. Milioner z ulicy” Danny Boyle odszedł z planu filmu z powodu “różnic na tle artystycznym”. Teraz robi się jednak ciekawiej – jak donosi brytyjski “The Telegraph“, jednym z powodów była dyskusja, czy zatrudnić do filmu Tomasza Kota.
Boyle miał pomysł, aby polski aktor, rozsławiony ostatnio za granicą dzięki roli w “Zimnej wojnie” Pawła Pawlikowskiego, zagrał główny czarny charakter – pochodzącego z Rosji przestępcę. Nie za bardzo spodobało się to podobno Danielowi Craigowi.
Craig ma wielki wpływ na decyzje obsadowe. Na przykład żadna z bondowskich dziewczyn nie była zaakceptowana bez jego udziału. Daniel Craig wybrał na przykład Evę Green do “Casino Royale”, kiedy w grę wchodziły jeszcze 3 inne kandydatki. Tak było zawsze – twierdzi źródło cytowane w The Telegraph”.
Po odejściu Boyle’a prawdopodobnie nie tylko opóźni się premiera nowego Bonda (w tym momencie to 25 października 2019), ale także zmieni się scenariusz, napisany wspólnie przez brytyjskiego reżysera i jego stałego współpracownika, Johna Hodge’a. Podobno jest jednak gotowa inna wersja, stworzona przez starych bondowskich “wyjadaczy”, Neala Purvisa i Roberta Wade’a – mają oni na koncie 6 filmów o przygodach agenta 007.
UPDATE: The Telegraph is now reporting that Danny Boyle “quit” #Bond25 because of a disagreement during the final stages of casting the lead villain. The actor in question was Tomasz Kot (pictured below). #Bond25 #JamesBond
Full story: https://t.co/ON8nLWMbWD pic.twitter.com/57m1be616A
— Bond 25 (@Bond25Film) August 22, 2018

