Nimfy, świergotki i nierozłączki Moniki Krzynówek

Kolorowe piórka, niespokojne czarne oczka i nerwowe dzióbki. Schwytane na fotografiach ptaki przypominają ofiary. Wykręcają kark i stroszą bajeczne piórka. Monika Krzynówek chciała stworzyć kolekcję absurdalnych zdjęć ptaków fotografowanych od tyłu, jednak wyszła jej zupełnie inna historia. Bardzo ludzka.

Pomysł przyszedł znienacka. Monika, z wykształcenia biolożka i uczennica drugiego roku fotografii na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, w ramach zaliczeń u profesora Krzysztofa Baranowskiego musiała przygotować kolekcję zdjęć. Tematem miało być coś, co przyprawia młodych fotografów o dreszcze, fascynuje ich. Monika miała jedną obsesję. Były nią ptaki. Tak narodził się cykl, który pod nawiązującym do kultowego filmu Warhola tytułem „Chelsea Girls”będzie można zobaczyć w Krakowie. Portrety papug zostaną pokazane w sekcji Show Off krakowskiego Miesiąca Fotografii, którego celem jest odkrywanie młodych talentów fotograficznych.

Zaprezentowane na wystawie zdjęcia pozornie są proste i monotematyczne. W końcu wszystkie przedstawiają sfotografowane od tyłu ptaki na tle pop-artowskiej tapety. Podobne kadry, biała ramka, różne są tylko kolory piór. Wystarczy jednak chwila skupienia, żeby zobaczyć ukryte w fotografiach emocje. Papugi nienaturalnie wyginają szyje, zerkają zaniepokojonym okiem, stroszą pióra. Zachowują się jak schwytane w pułapkę kobiety. Piękne i przerażone.

Dodaj komentarz

-->