Petit apetit

Warszawa

Dla wielbicieli świeżych buł Petit Apetit będzie alternatywą dla ciasnego Vincenta, zupełnie pozbawionego charakteru Saint Honoré czy przelansowanej Charlotte. Coraz częstszą inspirację tą ostatnią widać tu dość wyraźnie – duży drewniany wieloosobowy stół na środku (tu w wersji wysokiej, czyli pod barowe stołki), wyeksponowane pieczywko i możliwość podglądania panów piekarzy (tu przez szybkę). Wnętrze jest przestronne, świeże i eleganckie, samotni mogą gapić się na ulicę, a ci, którzy przyjdą w grupie, zająć któryś z wygodnych wysokich stolików. Do wyboru mamy pięć rodzajów bagietek (5-6 PLN), croissanty (5 PLN) i inne słodkie francuskie ciasteczka, do tego rozmaite tartinki (znakomite) i kanapki (10 PLN – z jajkiem i tuńczykiem, szynką i serem), a także quiche (10 PLN – z porem i orzechami, szynką i pieczarkami, szpinakiem). Naszą uwagę zwrócił przepyszny chleb owocowy z orzechami i śliwką (7 PLN). Wszystko
oczywiście wypiekane i przygotowywane na miejscu – dlatego buły chrupią jak trzeba. Są też herbata, kawa (espresso 7 PLN, latte 12 PLN) i soki (14 PLN). Nie jest to z pewnością najbardziej lanserskie i charakterne miejsce w mieście – ci, którzy chcą się pokazać, pójdą raczej na plac Zbawiciela, ale na pewno warto tu wpadać po przepyszne bagietki albo na szybkie śniadanko z bułą w roli głównej. [Sylwia Kawalerowicz]

Dodaj komentarz

-->