Komplet
Między Ustami Tapas & Craft Bartending to nowy lokal Marty Rut, współwłaścicielki Sto900, knajpki zamkniętej wraz ze zburzeniem (dokonującym się akurat w momencie pisania tego tekstu) budynku, który dzieliła z 1500 m2 do Wynajęcia.
Między Ustami otwierało i docierało się dość długo, ale na efekty warto było czekać. Wrażenie robi już samo dwupoziomowe wnętrze: góra dość ciemna, trochę barowa, trochę salonowa, dół zalany światłem, zastawiony długimi stołami, przy których w niedzielę odbywają się Sunday Roasty, czyli swojskie obiady organizowane na tej samej zasadzie, co powszechne już brunche (z których, BTW, zasłużenie słynęło Sto900). Na pierwszy roastowy ogień poszedł rosół z kaczki, włoska kapusta, lane kluski, szynka wieprzowa, pieczone warzywa i puree ziemniaczane z koperkiem. Taki dobierany obiad przy wspólnym stole można (z)jeść w Między Ustami od 12.00 do 16.00.
Na co dzień natomiast jest mniej swojsko, dominują bowiem dania raczej kombinowane. Zamówiłyśmy dwa zestawy tapasów, wegetariański (30 zł) i rybny (40 zł). Na nasz stół wjechały liczne talerze, których zawartość zaskakiwała kształtem, fakturą i smakiem. Ponieważ opisy w menu skonstruowane są tu zgodnie z nową, nieco irytującą modą (uniemożliwiającą przewidzenie konsystencji i stanu skupienia danego składnika), na którą narzekaliśmy już w poprzednim numerze, trochę nam zajęło, zanim nazwy dopasowałyśmy do dań. Nadal nie mamy pewności, czy śledź/śliwka/jabłko/szalotka to przypadkiem nie był jednak pstrąg/szpinak/pomarańcza/kawior. Ma to też oczywiście swoje zalety, jedzenie było bowiem trochę jak rozwiązywanie zagadek. Całą tę dość wybuchową mieszankę (bo i bryndza, i kasztany, i przegrzebek, i anchois, i lebne) podlałyśmy bardzo smacznymi śniadaniowymi koktajlami (w Między Ustami zjecie też śniadania, dania główne i desery): jabłko/siemię lniane/mleko/orzech włoski/miód oraz jarmuż/korzeń selera naciowego/natka pietruszki/sok pomarańczowy (po 16 zł), ale pewnie lepiej by się komponowały te alkoholowe, których w menu nie brakuje – Między Ustami to bowiem programowo także „Craft Bartending”. Jak bardzo craft jest tu bartending, przekonamy się z chęcią następnym razem.
Warszawagodziny otwarcia:
pon. 10.00-23.00
wt.-czw. 08-00 pt. 08-03
sob. 10-03
niedz. 10.00-23.00
tel. 530 323 325


