Miasto po swojemu

Duże miasta nie są dla małych zwierząt – pisze Mariusz Mikliński w tekście o pszczelarskiej partyzantce, która ma sprawić, że w naszych metropoliach zaroi się od dziarskich zapylaczy. Pytanie zatem, dla kogo miasto jest. Niby wiadomo – dla nas – ale w praktyce wielu nie czuje się tu wystarczająco komfortowo. Dlatego najbliższe otoczenie staramy się urządzać po swojemu. Np. zamiast walczyć o jak największe metraże penthouse’ów szukamy rozwiązań minimalistycznych – jak się okazuje, można wygodnie mieszkać nawet na 13 metrach kwadratowych, co udowodnił Szymon Hanczar, designer, który urządził sobie mikromieszkanko. Szymon spokojnie mógłby zostać jednym z bohaterów dokumentu „Mikrotopia” opowiadającego o mikroarchitekturze i rozmaitych pomysłach, wcielanych w życie przez tych, których przytłacza przepych współczesnego miasta. Film, o którym wspominam, zostanie pokazany jako jeden z siedmiu dokumentów w aktivistowej sekcji podczas Planete+ Doc Film Festivalu. Już po raz drugi prezentujemy wybrane filmy w sekcji „Miasto jest nasze”. Oprócz pokazów będą też debaty – o mieszkaniowym minimalizmie oraz o walczącej sztuce ulicy. Szczegółów szukajcie w Kalendarium!

Dodaj komentarz

-->