Czy są jeszcze jakieś granice, które może przekroczyć telewizja? Wydaje się, że od czasu, kiedy pojawił się format powszechnie znany jako “reality show” nic nas już nie zdziwi – przez ostatnie 20 lat widzieliśmy już to wszystko. A może jednak nie? Poprzeczkę podwyższyć może nowy show Netflixa, będący rozbuchaną (i raczej mało etyczną) wersją ukrytej kamery. Panie i panowie – oto “The Push”.
Na razie pojawił się zwiastun programu, w którym brytyjski iluzjonista Derren Brown próbuje zmusić niczego nie podejrzewającą niewinną ofiarę do popełnienie morderstwa. I wygląda na to, że nie jest to 3-minutowa sesja hipnotyczna przed chichoczącą widownią, która kończy się nerwowym śmiechem i poklepywaniem po plecach, ale raczej skomplikowana operacja, w którą zaangażowanych jest kilkudziesięciu aktorów, przypominająca trochę – SPOILER ALERT – film “Gra” z Michaelem Douglasem.
Jak podaje Entertainment Weekly, “The Push” ma być pierwszym z trzech gościnnych występów Deereena Browna dla Netflixa. Iluzjonista jest mistrzem we “wkręcaniu ludzi”. Wmawiał im już m.in., że świat zmierza do końca i że ich samolot zaraz się rozbije. Wygląda na to, że teraz również nie będzie miał litości. Jak zniesie jego psychologiczne tortury bohater “The Push”, Chris, dowiemy się już 27 lutego.

