Komiks: „Quiet little Melody. A simple fairytale”

Bajka dla każdego

O Sebastianie Skrobolu zrobiło się głośno po Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Łodzi w 2009 r. – dostał wówczas III nagrodę za komiks „Fajerwerki” do scenariusza Bartka Sztybora. Już wtedy było jasne, że ma talent i rysuje bardzo efektownie. Na autorski album Skrobola przyszło nam jednak trochę poczekać. Komiks powstał w końcu dzięki stypendium Sklep.gildia.pl, które Sebastian wygrał. Warto było jednak poczekać, bo „Quiet little Melody. A simple fairytale” robi wrażenie. Skrobol potwierdza, że nie tylko świetnie rysuje, ale potrafi też z wyczuciem opowiadać obrazem i operować kolorem. Komiks jest niemy, więc ciężar narracji został przeniesiony na warstwę wizualną. Skrobol sugestywnie i w sposób przejrzysty prowadzi swoją opowieść, nie zapominając o budowaniu napięcia i zwrotach akcji. Fabuła jest nielinearna i zapętla się. Dziewczynka wyrusza do lasu. Jej wyprawa jest pełna niebezpieczeństw – ci, który wydają się przyjaciółmi, zamieniają się w bestie. Cel wędrówki jest jednak szczytny i trzeba podjąć ryzyko. Skrobol z zaskakującą gracją trawestuje i miksuje kolejne bajki. Dorosłym polecam podjąć wyzwanie i wytropić pierwowzory literackie – bez tego mogą uznać intrygę za zbyt oczywistą. Młodsi będą opowieścią Skrobola zachwyceni. [Łukasz Chmielewski]

„Quiet little Melody. A simple fairytale”
Sebastian Skrobol
Wydawnictwo Komiksowe

224 komentarze

Dodaj komentarz

-->