Luksusowy dom mody zaprezentował właśnie kolekcję na wiosnę/lato 2018. Balenciaga zdecydowała się na kampanię na Instagramie, zbierając mieszane opinie Internautów. Nic dziwnego – rodzinne zdjęcia na typowych dla zakładów fotograficznych z lat 90. kolorowych tłach kompletnie nie wyglądają na cokolwiek związanego z modą.
Nie wszyscy internauci są na nie – niektórzy okazują zrozumienie dla kolekcji Balenciagi, sugerując, że “ci, którzy najgłośniej krzyczą, będą jeszcze kupować takie ubrania, kiedy skopiuje je H&M”. Agresorów i szyderców jest jednak więcej. Zarzucają oni marce bezmyślne przywracanie “okropnych lat 90.” i proponowanie “szajsu, który wygląda jak prosto taniej fabryki płaszczy”.
Te ubrania wyglądają, jakby wypadły z konwoju humanitarnego w byłej Jugosławii w 1994 roku i zostały założone przez wychudzonego i zmarzniętego nastolatka ze zbombardowanego domu – napisał jeden z internautów.
Faktycznie – ubrania wyglądają jak wyciągnięte z nieotwieranej przez 25-letniej szafy. Jest jednak kilka rodzynków. Najbardziej w oczy rzucają się chyba kurtka i koszula, wykonana z materiału przypominającego plandekę TIR-a, ogromna kurtka-sztormiak z gigantycznym kołnierzem, spodnie z podwójnymi (a nawet potrójnymi!) nogawkami i skórzany powycierany asymetryczny płaszcz. Zobaczcie sami:

