William Hope był pionierem “duchowej fotografii” – zdjęć portretowych, na których pojawiały się duchy bliskich modeli.
Hope zaczynał jak Jezus – był cieślą, ale szybko zmądrzał i połapał się, że podwójnie naświetlająć zdjęcia jest w stanie zrobić zdjęcie “prawdziwych duchów”. Jednym z jego największych fanów był Sir Arthur Conan Doyle, który nawet napisał tekst “Sprawa Duchowej fotografii” w której wspierał Hope’a w jego pracy. Tych których to dziwi – autor “Przygód Sherlocka Holmesa” wierzył we wszystkie możliwe sprawy nadprzyrodzone. Na jego pogrzebie pojawiły się setki ludzi, nie dlatego, że chcieli go pożegnać, lecz dlatego, że Conan Doyle był przekonany iż jego duch pojawi się podczas nabożeństwa.
Kariera Hope’a trwała 17 lat gdy Harry Price odkrył w jaki sposób fotograf był w stanie uchwycić duchy na swoich zdjęciach. Sprawdźcie część prac Hope’a poniżej.
via dangerousminds.net






