Bodo – kino, które boi się komercji

Tendencja raczej jest odwrotna. Małe kina wymierają, a ich miejsce zajmują bezduszne multipleksy. Fajne, że czasem dzieje się coś na przekór. W Łodzi wkrótce otworzy się #KinoBodo. Małe, studyjne i awangardowe. Kokosów może i nie przyniesie, ale za to dużo świeżości i satysfakcji.

Plany są szerokie. Ma być kino, kawiarnia, koncerty i przedstawienie na scenie. Wszystko w alternatywnym duchu. Zero popcornu i amerykańskiej taniochy. #Bodo stawia na swoich widzów. To oni będą mogli decydować, co chcą obejrzeć a nawet zorganizować sobie swój prywatny seans. Zaręczyny, filmy z wakacji, pierwsze kroki dziecka. To wszystko będzie można zobaczyć na dużym #ekranie. Sami właściciele też wychodzą z inicjatywą. Jesienią zapowiadają przegląd filmów antydepresyjnych #Relanium. Poza tym dużo pokazów starych filmów, trochę nowości i wiele niespodzianek. Super, że w Łodzi. Cudownie, że alternatywnie. Już kochamy #Bodo.

Dodaj komentarz

-->