Wszystkie błędy „Znaków”

Być może jest to ryzykowne stwierdzenie, ale lubię „Znaki”. Jestem świadom wszystkich (wielu) problemów, który widać w tym filmie, ale nigdy nie rozumiałem gigantycznej nienawiści jaką zebrał projekt M. Night Szamalamalamlamalamlajlamla. Zawsze lubiłem Mela Gibsona, Joaquin Phoenix był całkiem zabawny i scenariusz był w porządku. Nie zmienia to faktu, że oglądanie jak Cinema Sins wytyka wszystkie niedokładności „Sings” sprawiło mi wiele radochy i wierzę, że wy też nie pożałujecie tych 16 minut.

Dodaj komentarz

-->