Bezzębny staruch

„Ten typ ma na YouTubie więcej wywiadów niż piosenek”, głosił jeden z anonimowych komentarzy na rzeczonym serwisie. To prawda, lista filmów, na których #DannyBrown szczerzy swoje pokiereszowane uzębienie i opowiada o przygodach z MDMA czy fankach raczących go fellatio na scenie, zdaje się nie mieć końca.

Tym razem reprezentant #Detroit spogląda na nas z okładki płyty wystylizowany na #HaileSelassie. Ale szukając tropów interpretacyjnych, można spokojnie pominąć najbardziej oczywiste skojarzenia z ruchem #rastafari – Brown po prostu jest królem, a autorefleksyjne, bipolarne #old jest tego najlepszym dowodem. Pierwszą, bardziej klimatyczną i „płynącą” część albumu wypełniają produkcyjne majstersztyki w wykonaniu #OhNo czy Paula White’a, zwrotki niezawodnego Freddiego Gibbsa i Schoolboya Q czy hooki #PurityRing, najmniej spodziewanych gości na albumie. Druga połowa stoi natomiast pod znakiem trapowej orgii, której akompaniują A-Trak, #Rustie czy #DarqEFreaker. I w żadnym z tych teoretycznie sprzecznych, ale doskonale wykonanych fragmentów Danny nie wydaje się nieszczery – właśnie ten stylistyczny śmietnik jest najlepszym odzwierciedleniem jego zwichrowanej, pasjonującej osobowości.

Dodaj komentarz

-->